Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2013

Karkówka w majonezie

W tym roku, jak co roku, mamy wyjątkowo zimny maj. W taką pogodę doskonale wchodzą mi mięsa. Myślę, że i Wam spodoba się ten przepis, bo nie wymaga dużo pracy, a efekt jest pyszny i sycący. Przepis dostałam od pana w warzywniaku, ale w sieci znajdziecie wiele wariacji na temat. 

Chuda

Składniki:
  • 6 plastrów karkówki
  • 2-3 pory
  • sól
  • pieprz
  • słoik majonezu Kieleckiego  (500 ml)

Sposób przygotowania:

Wieczorem plastry karkówki lekko rozbijam, solę, pieprzę, układam warstwami w salaterce i zostawiam na noc w lodówce.

Następnego dnia na dnie naczynia żaroodpornego układam plastry mięsa, na to pokrojone w plasterki pory i całość zalewam majonezem – ma być gruba warstwa ok. 1 cm. Naczynia nie trzeba natłuszczać, bo i tak wszystko będzie pływać w oleju z majonezu.





Przykrywam naczynię pokrywką i piekę w piekarniku nagrzanym do 180-200 stopni ok. 75 min, aż mięso będzie miękkie, a wierzch apetycznie przyrumieniony.

piątek, 9 marca 2012

Tarta z porami i boczkiem

Jeśli planujecie przyjmowanie przyjaciół lub rodziny w ten weekend, to wreszcie zdradzę Wam przepis na tartę, którą jak dotąd robiłam najczęściej. Większość odwiedzających mnie znajomych, jeśli jeszcze nie próbowała, natknie się na nią prędzej czy później, bo z upodobaniem karmię nią gości.

Właściwie zawsze wychodzi, trzeba tylko bardzo uważać z solą, sam boczek i parmezan są już dość słone. Jedyny minus jest taki, że zdecydowanie nie jest to danie dla osób na diecie, ale też w odwiedzinach rzadko jemy więcej niż jeden kawałek.

Moja ulubiona, niezawodna, najlepsza :)
Polecam.

Anka

Składniki:

ciasto:
  • 220 g mąki pszennej (zazwyczaj mieszam luksusową lub tortową z krupczatką)
  • duża szczypta soli
  • 140 g zimnego masła
  • 1 żółtko
  • 1-2 łyżki zimnej wody

nadzienie:
  • 3 pory (tylko białe części)
  • ok. 150 g wędzonego boczku lub wędzonej szynki Speck
  • 50 g parmezanu
  • 1 jajko + 2 żółtka
  • 1 (niepełna) szklanka śmietanki 30%
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • masło z łyżką oleju do smażenia

Sposób przygotowania:

Najpierw przygotowuję kruche ciasto. Można to zrobić nawet do 3 dni wcześniej i przechowywać w lodówce.

Przesiewam mąkę, mieszam z solą. Dodaję pokrojone w kostkę zimne masło i siekam lub rozcieram opuszkami palców na drobne kawałeczki. Dodaję żółtko oraz odrobinę wody i krótko zagniatam ciasto. Formuję placek (nie kulę, bo łatwiej potem rozwałkować), owijam folią spożywczą i odkładam do lodówki na co najmniej godzinę.

Schłodzone ciasto cienko rozwałkowuję (polecam wałkowanie przez warstwę folii spożywczej – bardzo ułatwia sprawę). Wykładam ciastem formę do tarty (moja ma ok. 24 cm średnicy) i obcinam brzegi. Znowu wstawiam do lodówki na 20-30 minut.

Nakłuwam ciasto widelcem, wykładam w formie papierem do pieczenia, wysypuję ryż lub fasolę, żeby obciążyć ciasto. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 10 minut. Wyjmuję, zdejmuję papier z obciążeniem (ryż wsypuję do pudełka, bo można go wykorzystać w ten sposób wiele razy) i znowu wstawiam ciasto do piekarnika na 5-7 minut.

Wyjmuję i odstawiam.

W czasie, gdy ciasto się chłodziło przygotowuję farsz.

Jeśli chodzi o wybór mięsa, to zazwyczaj biorę chudy wędzony boczek – jest najtańszy i najłatwiej dostępny. Ale gdy ładnego boczku akurat nie ma, ratuję się na przykład wędzoną szynką (stąd Speck wymieniony wśród składników). Obydwie wersje są smaczne, sami zdecydujcie.

Boczek kroję w drobną kostkę lub słupki. Podsmażam na patelni, przekładam do miski.
Pory myję, kroję w półtalarki, lekko posypuję solą i podsmażam przez kilka minut na maśle z dodatkiem łyżki oleju. Nie przysmażam, tylko czekam, aż zmiękną.  Dodaję do boczku.
Parmezan ścieram na drobnej tarce.
Mieszam śmietankę z jajkiem i żółtkami, dodaję parmezan, wlewam mieszaninę do przestudzonego boczku i porów. Doprawiam pieprzem, świeżo startą gałką muszkatołową i, ewentualnie, odrobiną soli.

Wykładam nadzienie na podpieczony spód tarty, wyrównuję. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30-40 minut.

Podaję na ciepło.

Jeśli chodzi o dodatki, to świetnie sprawdzają się mieszane sałaty z winegretem, można na przykład dodać pomidory, jeśli pora roku sprzyja. Ale ostatnio upiekłam sobie paprykę, zdjęłam skórkę, pokroiłam w paseczki i polałam miodowym winegretem. Rewelacja!

niedziela, 1 stycznia 2012

Sałatka z paluszków krabowych

Dzień dobry w nowym roku! Nie wiem jak Wy, ale ja nie przepadam za 2 stycznia, bo oznacza on definitywny koniec ery świąteczno-urlopowej. Okoliczności wymagają, bym jutro zwarta i gotowa entuzjastycznie poderwała się z łóżka o 6.30 i z pieśnią na ustach podjęła codzienne czynności. Coś czuję, że jeśli już będę w nastroju do śpiewania, to z moich ust nie popłyną słowa radosnej kolędy, a raczej coś z repertuaru pieśni wielkopostnych. Rozleniwiłam się okropnie, spaliśmy z dziećmi do oporu, wylegiwaliśmy się do bólu, a dzisiaj pobiłam własny rekord nicnierobienia, bo zjedliśmy to, co zostało z wczorajszej imprezy sylwestrowej.

A został nam schab w wykonaniu mojego Męża, pyszne naleśniki po meksykańsku, które przygotowali Sąsiedzi, paluszki upieczone przez Lidzię i trzy moje sałatki. Jedną z nich była sałatka z paluszków krabowych. Przepis podała mi kosmetyczka podczas zabiegów upiększających, bo nasze osiedlowe studio urody pełni rolę magla: gęsto tu od plotek i receptur kulinarnych, człowiek idzie hennę zrobić, a wychodzi z planem obiadów na cały tydzień.

Z przepisu Justyny zapamiętałam tylko paluszki krabowe i pora, sos znalazłam tutaj – wyszukałam przepis, który najbardziej przypominał to, co mówiła Justyna. Następnym razem na pewno dodam więcej oliwy, dodałam też roztarty ząbek czosnku. Sałatka jest lekka, smaczna, szybka w wykonaniu. Sprawdzi się na karnawałowych balach i baletach. Polecam także inną wersję, zdecydowanie bogatszą w treści.

Chuda




Składniki:

  • 1 opakowanie (250 g) mrożonych paluszków krabowych surimi
  • 1 por
  • 1/2 cytryny.
  • 1 łyżka oliwy z oliwek (następnym razem na pewno dam więcej)
  • sól, pieprz
  • szczypta cukru
  • 1/2 pęczka  świeżego koperku
  • 1 mały ząbek czosnku
Sposób przygotowania:

Paluszki rozmrażam, po rozmrożeniu kroję w cienkie plasterki, wkładam do miski.

Por dokładnie myję, białą część kroję w drobne półplasterki, dodaję do paluszków.

Oliwę wlewam do słoiczka, dodaję do smaku sól, cukier i pieprz, dokładnie mieszam z sokiem z cytryny. Pora i paluszki krabowe polewam sosem, mieszam delikatnie.

Koperek dokładnie myję, osączam, część drobno siekam i posypuję sałatkę, część zostawiam do dekoracji. Wstawiam do lodówki na co najmniej 30 minut.

sobota, 2 kwietnia 2011

Smażony dorsz z porami


Ostatnio ciągle gdzieś się natykałam na rybę podawaną z porami, a że pory pojawiają się bardzo często w moich daniach i w sklepie akurat trafiłam na dostawę świeżych ryb, to nie zastanawiałam się długo nad obiadem.

I, wybaczcie, ani słowa więcej, bo właśnie wróciłam z dwugodzinnego spaceru nad morzem i mam szok tlenowy.

Anka

Składniki:
  • 2 duże filety z dorsza
  • 3 pory (tylko białe części)
  • ½ szklanki śmietanki 30%
  • ½ szklanki białego wina lub bulionu
  • sól, pieprz
  • 2 żółtka
  • masło do smażenia
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Sposób przygotowania:

Pory myję, kroję w talarki. Podsmażam na maśle aż zmiękną, ale nie zbrązowieją. Doprawiam solą i pieprzem, wlewam wino lub bulion, redukuję. Po kilku minutach dodaję śmietankę i jeszcze chwilę gotuję aż sos zgęstnieje. Dodaję żółtka, natychmiast zestawiam z ognia i dokładnie mieszam.

Jednocześnie przygotowuję ryby. Myję w zimnej wodzie, dokładnie osuszam i obsypuję solą oraz pieprzem. Można delikatnie opanierować w mące, ale szczerze mówiąc zapomniałam (jak to jest, że gdy tylko człowiek zajmie się czymś w kuchni, któreś dziecko potrzebuje natychmiastowej pomocy?).

W czasie, gdy sos się redukuje obsmażam rybę z obu stron na maśle (dodałam łyżkę oleju). Ponieważ miałam filety ze skórą, najpierw smażę stronę ze skórą, a potem przewracam i właściwie od razu można zdjąć patelnię z ognia. Ryby dojdą.

Na talerzu układam pory, na to kładę rybę. Posypuję posiekaną natką pietruszki. Podaję z ryżem i sałatą.

wtorek, 9 marca 2010

Placek z kuskusu

Odkąd spróbowałam kuskusu przyrządzam go bardzo często. Świetnie komponuje się z moimi ulubionymi obiadami warzywnymi, a przygotowanie go zajmuje niewiele czasu, z czego większość przypada na czekanie.

Jedyną wadą jest, że gdy jedzą go moje dzieci, to zazwyczaj muszę potem używać odkurzacza, zarówno do podłogi, jak i samych dzieci. Paskudnie przykleja się do ubrania.
Ale i tak warto.

Dzisiaj nieco inaczej, bo w postaci placka.




Składniki:

1½ szklanki kuskusu
2 pory (tylko białe części)
1 jajko
20 dkg startego sera o ostrym smaku
natka pietruszki
sól, pieprz
olej i masło do smażenia

Sposób przygotowania:

Zgodnie z opisem na opakowaniu zalewam wrzącą wodą kuskus zmieszany z solą, przykrywam i odstawiam na około 10-15 minut.

Myję i drobno kroję białe części pora. Podsmażam na maśle z niewielkim dodatkiem oleju (wtedy nie przypala się masło, chociaż oczywiście można klarować masło jeśli komuś się chce).

Rozbijam jajko, ścieram ser i siekam natkę pietruszki. Wszystko mieszam, dodaję razem z podsmażonymi porami, solą i pieprzem do kuskusu, jeszcze raz dokładnie mieszam.

Kładę masę na gorący tłuszcz formując duży placek i smażę aż powstanie chrupiąca skórka.
Podaję z kefirem lub z keczupem. Szczypiorek do posypania też nie byłby od rzeczy.

piątek, 5 marca 2010

Mini zapiekanki z porami

Dawno, dawno temu wypatrzyłam ten przepis w jakiejś gazecie. Oczywiście nie pamiętam w jakiej, a znalezienie go przerasta moje możliwości. Zresztą po co szukać, skoro przepis zawiera trzy składniki na krzyż, a przygotowanie go jest bajecznie proste.

Wiem, wiem, znowu pory. Zapewniam jednak, że ta zapiekanka jest przepyszna. Kremowa i delikatna. Miałam chętkę, by mleko zmieszać ze słodką śmietanką, ale kolejna próba odchudzania zobowiązuje. Oparłam się więc pokusie.

I w tym tygodniu nie upiekłam nic słodkiego!
Jestem na głodzie.
W dodatku to bardziej głód pieczenia niż słodyczy.
Nałogi to straszna rzecz ;)




Składniki:
(na 6 ramekinów o średnicy 8 cm)

3-4 pory (tylko białe części)
1 szklanka mleka
2 jajka
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
olej i masło do smażenia
szczypiorek do posypania

Sposób przygotowania:

Pory oczyszczam, myję i kroję w półplasterki. Podsmażam na maśle z dodatkiem oleju lub na samym maśle. Posypuję solą, świeżo zmielonym pieprzem i startą gałką muszkatołową.

Gdzieś w tak zwanym międzyczasie zagotowuję czajnik wody i nagrzewam piekarnik do 180 stopni.

Roztrzepuję jajko z mlekiem, dodaję jeszcze trochę przypraw i mieszam z podsmażonymi porami.

Nakładam masę do ramekinów, które wstawiam do większej formy napełnionej gorącą wodą do połowy wysokości ramekinów. Piekę około 25 minut.

Podaję ciepłe, posypane posiekanym szczypiorkiem.

wtorek, 2 marca 2010

Udka kurczaka z porami

Udka w porach.

Hmm...

I od razu wyobraźnia przynosi mi wizję owych kurzych nóżek odzianych w zgrzebne portasy, najlepiej ściągnięte w pasie konopnym sznurkiem.

Na szczęście poniższe zdjęcie jasno wskazuje, że bynajmniej nie chodzi o spodnie, przez niektórych określane właśnie jako „pory”, ale o bardzo smaczne warzywa z rodziny czosnkowatych.

Najważniejsze jednak, że obiad wyszedł pierwsza klasa.
Smacznego!


Anka




Składniki:

  • 3 udka z kurczaka
  • 5 porów
  • 2-3 ząbki czosnku
  • około ¾ szklanki wina
  • około ¾ szklanki bulionu (lub wody)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • olej i masło do smażenia

Sposób wykonania:

Udka obsypuję solą i pieprzem, krótko obsmażam na gorącym oleju, odkładam do płaskiego naczynia żaroodpornego.

Na tę samą patelnię, na której smażyłam kurczaka, wrzucam oczyszczone, umyte i pokrojone w grube talarki pory oraz cieniutkie plasterki czosnku. Posypuję solą, pieprzem i gałką (najlepsza świeżo starta). Dokładam łyżkę lub dwie masła i smażę na średnim ogniu często mieszając. Dolewam wino i bulion lub wodę, jeszcze chwilę gotuję.

Zawartość patelni dokładam do podsmażonych udek i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra dół). Piekę około godziny, mięso powinno zacząć odchodzić od kości.

Podaję z ryżem i surówką.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Tarta z porami

Niech panny słuchają i w pamięci zapiszą, albowiem w noc marcową, gdy święty Dawid, patron Walii swój dzień obchodzi, pod poduszkę pora niech kładą, a twarz męża przyszłego we śnie im się ukaże.
(porada pochodząca ze zwyczajów walijskich)

Całą resztę niezainteresowanych takim wykorzystaniem tego przepysznego warzywa zapraszam na tartę z porami.




Składniki:

ciasto:
200 g mąki
100 g masła
1 jajko
szczypta soli
odrobina zimnej wody

farsz:
5 średnich porów (tylko białe końce)
100 ml kwaśnej śmietany
1 jajko
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
2 łyżki startego parmezanu

Sposób wykonania:

Mąkę przesiewam, mieszam z solą. Dodaję pokrojone na kawałki zimne masło i wszystko rozcieram palcami, aż zostaną małe kawałeczki masła obtoczone w mące. Dodaję jajko i wodę, szybko zagniatam ciasto, owijam w folię i wkładam na przynajmniej godzinę do lodówki.

Po schłodzeniu rozwałkowuję cienko ciasto i wykładam blachę do tarty. Wystające brzegi odcinam. Jeśli ciasto zanadto się rozgrzało podczas tego procesu wstawiam jeszcze do lodówki lub, gdy mam mało czasu, do zamrażalnika.

Ciasto w formie wykładam papierem do pieczenia i obciążam fasolą lub ryżem. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę około 10 minut. Zdejmuję papier i piekę jeszcze pięć minut.

Pory oczyszczam, myję, kroję w grube plastry. Podsmażam przez kilka minut na patelni z odrobiną soli, potem duszę do miękkości.

Mieszam w miseczce roztrzepane jajko, śmietanę, przyprawy i parmezan.

Wykładam pory na podpieczony spód tarty, polewam śmietanką i piekę jeszcze około pół godziny.

Podaję ciepłe.

środa, 9 grudnia 2009

Moja minestrone

- Całkiem jak zupa warzywna mojej babci – wykrzyknęła z zachwytem Ulubiona Sąsiadka próbując dania. Nie wiem co prawda jak gotowała babcia Sąsiadki, ale mogę Was zapewnić, że ta zupa to prawdziwe arcydzieło.

Wiem, że oryginalna minestrone jest inna. Zależy mi jednak nie na dokładnym trzymaniu się przepisu stworzonego podobno przez włoskich mnichów, ale na tym, żebyście tak jak ja, pokochali zupy jarzynowe. Zasada jest prosta: weź tyle rodzajów warzyw ile tylko macie, każdego mniej więcej po tyle samo i je połączcie. Ważne, by żaden składnik zupy nie dominował, ale nie bójcie się zmian. Do listy składników bowiem, jeśli tylko akurat macie, można dodać fasolkę szparagową, bakłażana, groszek, fasolę, seler naciowy…

U mnie wersja z boczkiem i bez parmezanu, ale tę zupę można też zrobić w wersji wegetariańskiej.


 


Składniki:

250 g wędzonego boczku
1 duża cebula
1 duży por
2-3 ząbki czosnku
2 marchewki
1 czerwona papryka
¼ niewielkiej białej kapusty
1 niewielka cukinia
3-4 ziemniaki
1 puszka pomidorów bez skórki
sól, pieprz, ewentualnie cukier
chili w płatkach (dla chętnych)
świeże zioła (natka, koperek, bazylia – według uznania, u mnie tym razem tylko koperek)

Sposób przygotowania:

Boczek kroję w kostkę lub słupki i podsmażam na odrobinie oleju. Cebulę kroję w półplasterki, por w plastry, dorzucam do boczku i smażę kilka minut. Posypuję odrobiną soli. Dodaję pokrojony w plasterki czosnek, potem marchewkę w dość cienkich plastrach, kapustę poszatkowaną na małe kawałki i paprykę pokrojoną w słupki. Dodaję pomidory z puszki i dolewam około 1-1,5 litra wody (lub bulionu). Gotuję wszystko około pół godziny, po czym dorzucam cukinię i ziemniaki pokrojone w kostkę (cukinii nie obieram). Gotuję jakieś 20 minut, doprawiam solą, pieprzem, chili i cukrem, dodaję posiekaną natkę i koperek. Sprawdzam czy ziemniaki są już miękkie, jeśli tak, zupa jest gotowa.

Prawdziwą minestrone podaje się z makaronem. Powinnam więc była jeszcze na końcu wrzucić makaron i ugotować go w zupie, ale na co dzień, z powodu wagi, staram się unikać mącznych dodatków tam, gdzie nie jest to konieczne. To samo tyczy się parmezanu, chociaż gdybym akurat miała go w lodówce to na pewno nie odmówiłabym sobie tego smakowitego dodatku na sam koniec.

piątek, 27 listopada 2009

Placki z cukinią

Placki mają w sobie coś takiego, że ręka sama wyciąga się po następny. Jednak placki opisane poniżej nie mają nic wspólnego z tuczącymi słodkościami, ale niemal całkowicie składają się z warzyw. To doskonały pomysł na lekki posiłek nawet dla tych, którzy do cukinii nie są przekonani. Ale zaraz, zaraz, jak można nie lubić cukinii?

 


Składniki:
(na około 20 sporych placków)

4 nieduże cukinie (ok. 800 g)
1 spora marchewka
1 por (tylko biała część)
pęczek natki pietruszki
3 jajka
3-4 łyżki mąki
sól, pieprz
olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Cukinii nie obieram, tylko myję i ścieram na grubej tarce, ale też staram się kupować te mniejsze, młode sztuki. Marchewkę obieram i też ścieram, por kroję na małe kawałki, siekam natkę.

Najistotniejsze w przygotowaniu tych placków jest porządne odciśnięcie cukinii. Można użyć do tego celu sitka, jednak moim zdaniem to nie wystarczy i proponuję rozłożenie startej cukinii na ścierce.
(Właściwie to najlepiej byłoby to robić tak jak kiedyś robiono twaróg, czyli zawijano w lnianą ściereczkę i odciskano, najlepiej wieszając na haku na kilka godzin.)

Nie będę jednak czekała godzinami na cukinię, bo przecież trzeba ją wymieszać z marchewką, porem, natką, jajkami, mąką i doprawić solą i pieprzem.

Rozgrzewam na patelni olej, nakładam łyżką masę formując placki i smażę z obu stron aż się porządnie zrumienią.

Natkę pietruszki można zastąpić oregano, ale, zwłaszcza jeśli używa się suszonego, trzeba bardzo uważać z ilością.
Czasami jem placki z keczupem, ale bez dodatków też są wspaniałe.

środa, 25 listopada 2009

Sałatka z marynowanej kukurydzy

Kolejna z moich ulubionych sałatek, które wymagają minimum wysiłku. Doskonała jako przekąska, świetnie nadaje się na drugie śniadanie. Wystarczy zapakować do torby pudełko z warzywną zawartością, a wszyscy współpracownicy będą patrzyli z zazdrością znad swoich kanapek z szynką lub serem.

 


Składniki:

1 słoiczek marynowanej kukurydzy
1 duży por (tylko biała część)
250 g pomidorków koktajlowych
duża garść orzechów nerkowca
1 łyżka majonezu
1 łyżka jogurtu
sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Orzechy nerkowca prażę na suchej patelni aż zbrązowieją i odstawiam do ostygnięcia.

Kukurydzę odcedzam, kroję na niewielkie kawałki. Pory kroję w paseczki, pomidorki na połówki. Wszystko wrzucam do miski, posypuję solą i pieprzem. Delikatnie mieszam.

Łączę majonez z jogurtem, polewam sałatkę, mieszam. Posypuję orzechami.

niedziela, 15 listopada 2009

Zupa krem porowo-ziemniaczana

Delikatna, kremowa, banalnie prosta do zrobienia – to chyba najlepszy opis tej zupy. Ziemniaków jest tu sporo, więc wychodzi naprawdę gęsta i grzanki pięknie utrzymują się na powierzchni.



Składniki:

3 pory (tylko białe części)
5-6 średnich ziemniaków
¾ l bulionu
sól, pieprz, gałka muszkatołowa lub majeranek
siekana natka pietruszki
masło do smażenia
dodatki: podsmażony na chrupko boczek, grzanki

Sposób przygotowania:

Pory myję, kroję na plasterki i podsmażam na maśle. Obieram ziemniaki, kroję w kostkę i wrzucam razem z porami do gotującego się bulionu. Gotuję, aż ziemniaki będą miękkie, dokładnie miksuję i doprawiam solą, pieprzem, gałką muszkatołową.

Podaję z grzankami i posypuję natką pietruszki.
Ponieważ zupa jest bardzo delikatna w smaku można ją ożywić kawałeczkami podsmażonego na chrupko boczku, ale niekoniecznie.

Wołowina z porami i cebulą

Podobno najlepsza na świecie wołowina jest w Urugwaju. Tamtejsze steki nie mają sobie równych, a Carpaccio to niemal dzieło sztuki.
Co prawda mamy niewielkie szanse na kawałek świeżego mięsa pochodzący z tamtych stron świata, ale zapewniam, że jeśli przygotujecie wołowinę w sposób podany poniżej, nikt nie pozostanie jej obojętny. Trzeba tylko pamiętać, by przynajmniej 12 godzin wcześniej zamarynować mięso, a następnego dnia całość przygotowań zajmie nam nie więcej niż pół godziny.




Składniki:
(na 3 porcje)

500 g wołowiny bardzo dobrej jakości
2 duże cebule
4 pory
olej do smażenia

marynata:
4 ząbki czosnku
1 papryczka chili
6 łyżek sosu sojowego
2 łyżki octu ryżowego (lub innego octu, jeśli przypadkiem nie mamy ryżowego w domu)
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu

Sposób przygotowania:

Mięso kroję w wąskie paski. Chili myję, oczyszczam z pestek i drobno siekam, czosnek obieram, kroję na małe kawałeczki. Chili i czosnek mieszam z sosem sojowym, octem, cukrem, solą i pieprzem (przypraw można użyć mniej, w zależności od upodobań). Zanurzam mięso w marynacie dokładnie mieszam. Przykrywam i wstawiam do lodówki na przynajmniej 12 godzin. Co pewien czas mieszam, co nie stanowi problemu, gdyż ząbkujące dziecko budzi mnie wielokrotnie w ciągu nocy.

Przygotowanie obiadu zaczynam od warzyw. Cebule kroję w piórka, a pory w grube krążki.

Dokładnie odsączam mięso z marynaty, wrzucam na rozgrzany olej i mocno obsmażam na dużym ogniu. Dodaję cebulę i pory i stale mieszając krótko smażę.

Podaję z ryżem i surówką, na przykład z białej kapusty.
No dobrze, przyznam się. Surówkę kupiłam gotową.

piątek, 13 listopada 2009

Zupa jarzynowa z soczewicą

Smaczna, treściwa zupa na jesień i zimę. 



Składniki:

  • 2 l wody
  • 3 kostki rosołowe (najlepiej bulion warzywny, choć optymalnie byłoby wziąć 2 l prawdziwego rosołu)
  • 2/3 szklanki zielonej soczewicy
  • 2 średnie marchewki
  • 1 średnia pietruszka
  • ćwiartka dużego selera
  • kawałek pora
  • 1/8 średniej główki kapusty włoskiej
  • 2 średnie cebule
  • 150 g boczku wędzonego

Sposób przygotowania:

Wodę doprowadzam do wrzenia, rozpuszczam w niej kostki rosołowe.

Soczewicę przelewam na durszlaku gorącą wodą.

Marchewkę i pietruszkę kroję w cienkie plasterki, podobnie pora. Kapustę siekam niezbyt drobno. Selera kroję w grubą kostkę.

Wrzucam warzywa do bulionu, gotuję 40 minut, doprawiam do smaku.

Boczek kroję w kostkę, przysmażam na patelni, wrzucam do zupy. Niech się chwilę pogotuje razem z warzywami.

Cebule kroję w cienkie półplasterki, smażę na maśle na rumiano. Wrzucam do zupy tuż przed końcem gotowania.

czwartek, 12 listopada 2009

Pyszna surówka pełna witamin

Zimą, gdy stragany pełne świeżych warzyw i owoców pozostają w strefie marzeń, a organizm domaga się witamin, proponuję szybką i bardzo smakowitą surówkę.


Składniki:
(dla 4 osób)

1 marchewka średniej wielkości
1 jabłko średniej wielkości
1 mały seler albo pół dużego
pół niewielkiego pora
2 ząbki czosnku
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oliwy
2 łyżki nasion słonecznika
2 łyżki otrąb pszennych

Sposób przygotowania:

Marchewkę, jabłko i seler ścieram na grubej tarce, wkładam do salaterki. Por siekam na półplasterki. Czosnek przeciskam przez praskę.

Słonecznik wrzucam na patelnię i prażę chwilę do zrumienienia. Dodaję do salaterki razem z otrębami.

Oliwę, sok z cytryny i zmiażdżony czosnek mieszam razem, polewam surówkę i mieszam dokładnie.
Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */