Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banany. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lutego 2013

Pączki - donaty bananowo-cynamonowe

Najgorsze w blogach kulinarnych jest to, że człowiek napatrzy się na te wszystkie pyszności i wydaje mu się, że spod jego ręki wyjdą takie same cudeńka. O, ten przepis – zachwyciły mnie pączki wyglądające jak prosto z Dunkin' Donuts (kiedyś był w Krakowie na rogu Westerplatte i Lubicz, chodziłam tam na kawę z Agnieszką – pozdrawiam serdecznie :-) i postanowiłam upiec je na zakończenie karnawału.

Błąd popełniłam przy bananie: w przepisie jest duży, mój wydawał mi się jakiś mikry, więc dodałam połowę drugiego. Ciasto wyszło dość płynne. Miałam pokusę wlać je do papilotek i upiec muffinki, ale postanowiłam kontynuować przyjętą linię. Zgodnie z przepisem wstawiłam na godzinę do lodówki, myśląc, że może stwardnieje.

Nie stwardniało. Wylałam ciasto na stolnicę obficie posypaną mąką i zagniatałam, zagniatałam, dosypywałam mąki, bo kleiło się strasznie, po czym znowu zagniatałam i dosypywałam, warcząc pod nosem na swoją skłonność do eksperymentów, przecież nic z tego nie będzie, wyjdą twarde jak kamień! A tu ostatkowi goście
ante portas!...

Zagniotłam, uzyskując konsystencję w miarę nadającą się do wałkowania, wycięłam odpowiedni kształt, rzuciłam na wrzący smalec (odkryłam w tym roku, że jak się smaży na smalcu to owszem, smalec sam w sobie wonieje wieprzem, ale potem dom się wietrzy i nie ma śladu w atmosferze, czego o smażeniu na oleju nie można powiedzieć; ilekroć smażę na oleju, odczuwam potem silną potrzebę uprania firanek, dywanu i kanapy) i... i... I nieco za długo je smażyłam, nękana wizją surowej kluchy w środku, ale ku mojemu zaskoczeniu udały się! Pod chrupiącą skórką pączki były mięciutkie, puszyste, delikatnie cynamonowe. Moczyłam je jednostronnie w lukrze, ale też wyszedł za rzadki (w przepisie podaję więc jedną łyżkę mleka mniej, niż było u Kasi).

Morał z tej historii jest następujący: nikogo nie należy skreślać na starcie, nawet jeśli nie rokuje tak jak to ciasto.


Chuda

 

Przepis z minimalnymi zmianami – dałam więcej cynamonu, bo lubię.

Składniki na ok 12 sztuk:
  • 220 g mąki 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1/3 łyżeczki sody 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 1 łyżeczka cukru pudru 
  • 1/4 łyżeczki soli 
  • 1 jajko 
  • 1/4 szklanki miodu 
  • 25 g kwaśnej śmietany 
  • 1 duży, mocno dojrzały banan 
Lukier:   
  • 1 szklanka cukru pudru 
  • 2-3 łyżki mleka
  • 3 kostki smalcu do smażenia
Sposób przygotowania:

Mąkę przesiewam do miski, dodaję pozostałe suche składniki i mieszam. Banana kroję w plasterki i wrzucam do miski malaksera razem z jajkiem, śmietaną i miodem, miksuję razem. Następnie zakładam haki do ciasta i dosypuję składniki suche.

Gotowe ciasto powinno być bardziej gęste, niż mi wyszło, bo Kasia zaleca, aby owinąć je folią i włożyć do lodówki – ja wstawiłam z miską. Pobyt w chłodzie powinien trwać godzinę.

Po upływie tego czasu ciasto rozwałkowuję na podsypanej mąką stolnicy na placek o grubości ok. pół centymetra. Pączki wycinam szklanką, a dziurki nakrętką od butelki po wodzie mineralnej.

Smalec roztapiam w wysokim garnku, rzucam pączki na rozgrzany tłuszcz i smażę z obu stron na rumiano na średnim ogniu. Po wyjęciu układam na ręcznikach papierowych, by odciekły z nadmiaru tłuszczu.

Cukier puder ucieram z mlekiem i maczam w lukrze lekko przestudzone donaty, a następnie posypuję je posypką (albo i nie). Najlepsze są jak tylko przestygną.


sobota, 5 stycznia 2013

Muffiny czekoladowo-bananowe



Uwielbiam wypieki z bananami, są miękkie i wilgotne, nie trzeba dodawać zbyt dużo cukru i praktycznie zawsze się udają. Nic więc dziwnego, że gdy tylko wypatrzę czerniejące banany, od razu planuję muffiny zkawałkami czekolady lub chlebek bananowy, albo szukam czegoś nowego.


Naturalną konsekwencją pysznych muffinek z kawałkami czekolady były muffiny czekoladowo-bananowe. Wystarczyło wklepać w google chocolate banana muffins i już na pierwszym miejscu wyskoczył przepis Nigelli. Jeśli chodzi o muffiny, mam do niej spore zaufanie.


I słusznie.


Polecam.

Anka

Składniki:

  • 225 g mąki
  • 100 g brązowego cukru (dałam mniej białego)
  • 1 łyżeczka sody
  • 45 g kakao (dałam dwie czubate łyżki, czyli nieco mniej)
  • 3 banany
  • 2 jajka
  • ½ szklanki oleju

Sposób przygotowania:

Przesiewam mąkę i kakao, mieszam z sodą.
W drugiej misce dokładnie rozgniatam banany, dodaję jajka i olej, mieszam.
Łączę suche i mokre składniki.

Nakładam masę do formy na muffinki wyłożonej papilotkami. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 20 minut (w moim piekarniku raczej na 25 minut, ale u mnie wszystko piecze się dłużej).

Studzę na kratce.
Pycha!

Jeśli macie ochotę, można oczywiście dodać posiekane kawałki czekolady, dowolnej.

sobota, 1 grudnia 2012

Dżem bananowo-czekoladowy



Szczerze mówiąc miałam już dość szukania kolejnego przepisu na babeczki z bananami (zwłaszcza, że mam w zanadrzu dwa nowe). A skoro sezon sprzyja zastosowaniom czekolady w kuchni, to szybko zmieszałam coś w rodzaju dżemu. Czy też raczej musu.

Taki dżem to żadna nowość, ale warto sobie o nim przypomnieć grudniową porą. A jeśli akurat pod ręką znajdą się wiórki kokosowe i lekko czerstwy chleb, to dzieci na pewno będą zachwycone. Przy czym wycinanie gwiazdek z całą pewnością nie jest konieczne.

Anka

Składniki:

  • ok. 4-5 bardzo dojrzałych bananów
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/3-1/2 szklanki cukru (brązowy lub biały, można wziąć więcej)
  • ziarenka z połowy laski wanilii lub np. odrobina cynamonu
  • 100 g gorzkiej czekolady (lub mniej)


Sposób przygotowania:

Krótki wstęp na temat proporcji.
Cukru jak zwykle sypiemy najpierw mało, próbujemy i ewentualnie dodajemy. Ilość cukru zależy przede wszystkim od ilości soku z cytryny, a ja z rozpędu wycisnęłam z połowy.  Natomiast 100 g czekolady na 4-5 bananów to naprawdę sporo, można dać mniej.

Banany obieram, kroję na plasterki wrzucam do garnka z grubym dnem. Dodaję sok z cytryny, ziarenka wanilii i cukier. Stawiam na kuchence i od razu po zagotowaniu zmniejszam ogień, gotuję kilka minut. Miksuję blenderem.

Dodaję połamaną na kawałki czekoladę i mieszam, aż powstanie gładka masa.

Taki ciepły dżem/mus byłby świetny do polania lodów.


wtorek, 29 marca 2011

Ciasto czekoladowo-bananowe


Robię te sałatki i sałatki... Owszem ładne są, smaczne, kolorowe, ale wreszcie upiekłam ciasto. To jest silniejsze ode mnie, że zacytuję powieść epistolarną „Niebezpieczne związki”, najbardziej pamiętam oczywiście ekranizację i Malkovicha w roli hrabiego de Valmont, ale któż mógłby o nim zapomnieć? Hmm, z drugiej strony film jest z 1988 roku, więc nie wszyscy mogli go w ogóle poznać...

Ale po cóż wspominać o wieku, lepiej od razu powiem, że dzisiaj zrobiłam sobie przepyszne calzone i już niedługo o tym napiszę.

Wracam jednak do ciasta: wiem, wiem, że stylizacja jest zimowa i ze zbliżającą się Wielkanocą ma tyle wspólnego co piernikowe ludziki, ale po pierwsze wreszcie przypomniałam sobie o tych pięknych gwiazdkach (jadalne), po drugie bardzo mi tu pasowały, a po trzecie, gdy zobaczyła je moja córka, nie było już odwrotu.

Zatem jest ciasto na wiosnę w zimowej szacie.

Ale za to jakie smaczne. Czekolada i banany – mmm...

Bardzo wilgotne, lecz nie zakalcowate, nie za słodkie – w końcu skoro to ciasto czekoladowe, to musi być w nim czuć coś więcej niż cukier (w oryginale było 175 g brązowego cukru pudru, ale ja takiego jeszcze nie widziałam u nas w sklepach, więc zmieszałam dwa rodzaje - możecie wziąć dowolny cukier, najlepiej tylko brązowy).

A żeby oddać cesarzowi co cesarskie, zrobiłam ukłon w stronę wiosennych świąt i upiekłam w formie babki. Możecie zrobić w keksówce, tylko raczej z tych większych.

Ach, i na koniec podaję przepis na polewę czekoladową dla tych, którym się skończyła czekolada.

Przepis z tej strony.

Anka


Składniki:
  • 150 g miękkiego masła
  • 50 g cukru pudru
  • 75 g brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 175 mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 25 g kakao
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 bardzo dojrzałe banany
polewa:
  • 100 g czekolady
  • 50 g masła

Sposób przygotowania:

Mąkę i kakao przesiewam, mieszam z proszkiem do pieczenia.

Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej lub mikrofalówce.

Banany rozgniatam widelcem na papkę.

Masło ucieram z obydwoma rodzajami cukru na gładką masę. Dodaję po jednym jajka cały czas miksując.

Stopniowo wsypuję mąkę, ucieram. Na koniec dodaję banany i przestudzoną czekoladę, mieszam już tylko łopatką.

Nakładam do wysmarowanej masłem i wysypanej bułka tartą formy. Piekę około 45 minut w 180 stopniach.

Po wystudzeniu przychodzi pora na polewę. Rozpuszczam masło, dodaję połamana w kostkę czekoladę i mieszam aż wszystko połączy się na gładką masę.

To znaczy tak robię zazwyczaj, ale tym razem skończyła mi się gorzka czekolada, więc wzięłam jakąś 1/3 kostki masła, rozpuściłam z 2-3 łyżkami śmietanki (akurat miałam otwartą 12%) i dodałam baaardzo czubatą łyżkę kakao oraz łyżkę czy dwie cukru (i tak trzeba spróbować). Wszystko podgrzałam na wolnym ogniu w rondelku (nie gotowałam) i dokładnie wymieszałam. Wyszło pysznie, chociaż prawdę mówiąc wszystko odmierzałam na oko :)

czwartek, 24 marca 2011

Ciasteczka bananowe z dżemem

Banany dojrzewały w koszyku na kuchennym blacie. Dojrzewały i dojrzewały, aż pokryły się czarnymi kropeczkami, co zdyskwalifikowało je w oczach dzieci. Zatem należało je wykorzystać inaczej. Ale jak? Bananowe muffinki? Chleb bananowy? – pyszne, ale to już było. Życzliwy wujek Google zaprowadził mnie na bloga Czerwień i błękit, gdzie znalazłam wdzięczny, nieprzesadnie skomplikowany a wielce obiecujący przepis na ciasteczka. Ucieszyło mnie szczególnie to, że większość prac może wykonać robot kuchenny.

Moje ciasteczka są nieco mniej kształtne od oryginalnych, bowiem ciasto wyszło mi luźniejsze niż należało i miast toczyć, formowałam je przy użyciu dwóch małych łyżeczek oprószonych mąką. 



Chuda



Składniki na 30 sztuk:


  • 125 g masła
  • 30 g cukru  pudru
  • 1 żółtko
  • 190 g mąki ziemniaczanej + jeśli trzeba do podsypywania
  • 1 duży, bardzo dojrzały banan
  • dżem, powidła lub wiśnie z konfitury

Sposób przygotowania:

Miękkie masło wrzucam do miski robota i ucieram z cukrem na gładką, puszystą masę. Dodaję żółtko, mąkę ziemniaczaną i banana rozgniecionego widelcem. Robot dokładnie miesza ciasto na niskich obrotach.

Z ciasta toczę kuleczki wielkości orzechów włoskich. Układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, na środku każdej robię wgłębienie, które wypełniam marmoladą, dżemem lub wisienkami. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C, piekę ok. 15 minut.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Koktajl czekoladowo-bananowy z mleczkiem kokosowym

Czekoladowy koktajl jest dobry na wszystko, nawet w wersji schłodzonej jak ten poniższy.
Pomysł znalazłam w świątecznym numerze „Kuchni”. Połączenie bananów, czekolady i mleczka kokosowego od razu mnie zainteresowało, więc przy pierwszej nadarzającej się okazji zmieszałam jakąś własną wersję. 
Wyszło pysznie.

Anka


Składniki:
  • 2 nieduże banany
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 100 g czekolady
  • 1,5 szklanki mleka
  • 1 puszka mleczka kokosowego (400 ml)

Sposób przygotowania:

Podgrzewam mleko (ale nie gotuję), wrzucam do niego połamaną na kostki czekoladę i delikatnie mieszam, aż składniki się połączą. Rozpuszczanie czekolady w mleku jest nieco trudniejsze niż w śmietanie, ale w końcu się udaje. Można oczywiście mleko i czekoladę podgrzewać razem w kąpieli wodnej.
Studzę.

Banany obieram, wrzucam do wysokiego naczynia i skrapiam sokiem z cytryny. Miksuję. Powoli dodaję czekoladę z mlekiem, a na koniec mleczko kokosowe i wszystko miksuję.

Podaję schłodzone.

Pianka jest właściwie tylko do dekoracji. Ubiłam ją zwykłym blenderem, bo nie mam spieniacza.

niedziela, 10 października 2010

Bananowa szachownica

Niestety nie powiem Wam gdzie znalazłam pomysł na tak proste i szybkie zrobienie efektownego ciasta, bo rzadko pamiętam moje internetowe ścieżki. Mam za to nadzieję, że Wam się spodoba.

Ta szachownica jest zrobiona z bananowego ciasta, które bardzo lubi moja rodzina, ale możliwe, że mi bardziej smakowałaby wersja biszkoptowa z większą ilością kremu.

Aha, Wy na pewno możecie to zrobić ładniej, bo wszelkie prace wymagające manualnej zręczności sprawiają mi problemy :)

Tak czy inaczej – ciasto znikło w rekordowym tempie.
Polecam.



Składniki:

2 małe banany
1 3/4 szklanki mąki
2/3 szklanki brązowego cukru
100 g migdałów
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
2 jajka
1 szklanka mleka + 1 łyżka
¼ szklanki oleju lub stopionego masła
2 łyżeczki kakao

300-400 ml śmietany 30%, schłodzonej
1-2 łyżeczki cukru pudru

kilka kostek czekolady startych na drobnej tarce

Sposób przygotowania:

Dwie formy o średnicy 22 cm wykładam papierem do pieczenia lub smaruję masłem i wysypuję tartą bułką. Jeśli macie tylko jedną, też dacie radę to zrobić, po prostu wyjmiecie ciasto, ostudzicie formę i dopiero wtedy wlejecie drugie.

Banany myję, obieram, widelcem rozgniatam na puree.

Migdały (nieobrane) mielę w blenderze.

Przesiewam mąkę, mieszam z proszkiem do pieczenia, sodą, cukrem i migdałami.

W misce roztrzepuję jajka, dodaję szklankę mleka i olej, mieszam. Dodaję sypkie składniki, znowu mieszam. Na końcu dokładam rozgniecione banany.

Dzielę ciasto na połowy. Do jednej dodaję przesiane kakao i łyżkę mleka.

Rozlewam ciasta do dwóch foremek. Piekę kolejno w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (góra dół) przez około 30 minut.

Studzę na kratce.

Ubijam śmietankę na sztywno, dodaję cukier.

Wykrawam z ciast koła dzieląc każdy placek na trzy części, a potem składam na przemian, tak by osiągnąć efekt szachownicy. Do sklejania używam bitej śmietany. U mnie było jej bardzo mało – tyle, żeby zasmarować dziury, ale można dać więcej, albo zmieszać bitą śmietanę z mascarpone lub z serkiem Philadelphia.
 

Do wykrawania używam tego co znajdę, u mnie były to miski, które tylko wyznaczyły obwód, a do właściwego cięcia używałam noża.

Wierzch smaruję bitą śmietaną, posypuję startą czekoladą.

piątek, 30 lipca 2010

Koktajl bananowo-porzeczkowy

Prawie nie pijam soków. Zamiast nich wybieram niegazowaną wodę mineralną w olbrzymich ilościach oraz kawę i herbatę.
Istnieją jednak wyjątki. Gdybyście mnie zapytali o najpyszniejszy sok na świecie, to po pierwsze powiem, że jest to świeży sok z mango, które przed chwilą ktoś zerwał z drzewa. Niestety, w naszym klimacie jest to trudne do osiągnięcia, więc wybieram mieszankę soku porzeczkowego i bananowego.
Słodkie i gęste banany tworzą doskonały kontrast z konkretnym i kwaskowatym smakiem porzeczki. Ponadto uwielbiam połączenie soków owocowych z nabiałem i dlatego poniżej przedstawiam godnego następcę koktajlu truskawkowego.

Tym razem chciałam osiągnąć nieco lżejszą konsystencję, więc zmieszałam mleko ukwaszone ze zwykłym mlekiem, co możecie zrobić w dowolnych proporcjach. Chyba, że wolicie zjeść to łyżką po zmieszaniu z jogurtem – wybór jak zwykle pozostawiam Wam.

Powiedzmy sobie szczerze: to nie jest szybki w przyrządzaniu koktajl. I nie dlatego, że jest skomplikowany, ależ skąd! Po prostu obieranie porzeczek z tych paskudnych zielonych ogonków przypomina pracę Kopciuszka. Zapewniam jednak, że warto!

Pijcie na zdrowie!


Anka 



Składniki:

2 banany
400 g czarnych porzeczek
2 łyżki drobnego cukru
2 łyżki soku z cytryny
1 szklanka mleka
1 szklanka kefiru lub mleka ukwaszonego

[Listonic]

Sposób przygotowania:

Czarne porzeczki myję i obieram z szypułek. Miksuję z cukrem i przecieram przez sito. Dodaję sok z cytryny, a potem połamane na kawałki banany, miksuję.

Podana ilość cukru jak zwykle orientacyjna. Zawsze spróbujcie zanim podacie. Można zastąpić miodem.

Mieszam z mlekiem i mlekiem ukwaszonym. Schładzam w lodówce.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Chleb bananowy

Na półmisku czerniały banany.

Nie ma w tym nic szczególnego, banany tak mają i nadal nadają się do spożycia, ale akurat te zaczęły już wchodzić w fazę, która mnie osobiście zniechęca do ich jedzenia.

Zadumałam się nad ich losem.
Znowu babeczki?
Pyszne są, to prawda i robię je regularnie, ale znowu?!

A może by tak chleb bananowy? Czy też raczej ciasto bananowe, jak stwierdził Mąż zajadając kolejny kawałek.

Jest przepyszne. Wilgotne, ale nie zakalcowate, tylko zadziwiająco lekkie. Piszę „zadziwiająco”, bo kupiłam kiedyś chleb bananowy i był okropny. Ale ileż to razy kupiłam pieczywo, które mi nie smakowało?
Na szczęście w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Bardzo, bardzo polecam.

Przepis z tej strony, troszkę zmodyfikowany.




Składniki:
(na keksówkę ok. 30x10 cm)

1 i 2/3 szklanki mąki (ok. 280 g)
1 łyżeczka sody
¼ łyżeczki soli
2 jajka
100 g masła
¾ szklanki brązowego cukru
3-4 bardzo dojrzałe banany
1 łyżeczka esencji waniliowej (niekoniecznie)

[Listonic]

Sposób przygotowania:

Smaruję masłem i obsypuję leciutko mąką formę do ciasta. Ustawiam temperaturę piekarnika na 180 stopni (góra dół).

Przesiewam mąkę, mieszam z solą i sodą.

Dokładnie rozgniatam widelcem banany. Bardzo miękkie masło miksuję z cukrem, dodaję roztrzepane jajka i banany, dokładnie mieszam. Tu przyznam się, że miałam wyłącznie masło prosto z lodówki, więc po prostu je roztopiłam i wtedy zmieszałam z cukrem i jajkami (masło trzeba koniecznie wcześniej ostudzić).

Mieszam składniki suche i mokre. Wylewam ciasto do formy i piekę około godziny.

Gdybym nie miała dzieci z alergiami, to pewnie wrzuciłabym trochę orzechów włoskich. Coś chrupiącego byłoby miłym dodatkiem.

piątek, 11 czerwca 2010

Koktajl truskawkowy

Ok, wiem, że podawanie przepisu na koktajl truskawkowy jest trochę jak odkrywanie Ameryki, ale wydaje mi się, że po latach eksperymentów wreszcie odkryłam idealną kombinację.

Koktajle truskawkowe robię odkąd pamiętam. To jedne z moich pierwszych własnoręcznie przygotowywanych dań (a kiedyś nie rwałam się szczególnie do kuchni).
Dziecięciem jeszcze będąc brałam możliwie największy kubek, wychodziłam do ogródka i zbierałam truskawki. Następnie po wymaganej obróbce wstępnej zasypywałam cukrem i przy pomocy widelca zamieniałam w pulpę. Potem wystarczyło już tylko dolać jakiegokolwiek nabiału i miałam święto łasucha.

Chłopaki podzielają moją miłość do koktajli, ale córka jak zwykle nawet nie umoczyła ust. I bardzo dobrze, bo i tak zawsze wychodzi za mało ;)

Zważcie, że w przepisie nie podaję ilości użytego cukru. Robię to celowo. Po pierwsze truskawki truskawkom nierówne, a po drugie nie każdy lubi tak samo słodkie. Proponuję więc by na początek wsypać 4-5 łyżeczek cukru, zmiksować, spróbować i dopiero wtedy ewentualnie dosłodzić. Bez próbowania nie ma gotowania (od tego upału zaczynam już rymować, więc najwyższa już pora iść spać).

Jeśli chodzi o nabiał, to moje przekonanie o wyższości mleka ukwaszonego nad czymkolwiek innym jest już solidnie ugruntowane, ale przecież nie będę Wam do dzbanka zaglądać. Wlejcie co chcecie :)


Anka



Składniki:

ok. 1 kg truskawek (być może część zniknęła w trakcie przygotowań)
1 banan
2-3 łyżki soku z cytryny
cukier
½ litra mleka ukwaszonego lub kefiru

Sposób przygotowania:

Truskawki myję, odszypułkowuję, dokładnie odsączam. Do wysokiego naczynia wrzucam banana (nigdy nie pamiętam by go wcześniej zamrozić, a wtedy podobno lepiej się miksuje), dodaję truskawki oraz cukier i wszystko miksuję. Dodaję sok z cytryny, mieszam i sprawdzam czy nie trzeba jeszcze soku lub cukru.

Na koniec dolewam mleko ukwaszone. Schładzam w lodówce.

środa, 26 maja 2010

Zupa pomidorowa z bananami

Wydaje się, że banany podawane na ciepło nie są u nas zbyt popularne. Chociaż miłośników wszelkiego rodzaju placuszków z bananami, albo bananów smażonych w cieście (jedno z ulubionych dań moich dzieci) znajdzie się całkiem sporo. Ale banany podawane nie na słodko są już zdecydowanie rzadsze.

Robiłam już kiedyś banany zapiekane w boczku i bardzo mi się spodobały, więc tym razem postanowiłam dodać je do zupy.
Szczególnie, że na pomidorową z bananami natykałam się ostatnimi czasy całkiem często.
A to gdzieś w sieci, a to w książce kucharskiej (Halina Jachowska „Kuchnia jesienią” z Biblioteczki Poradnika Domowego) – nic tylko brać się do roboty.

Zupa wyszła smaczna, dość słodka, więc bardzo odpowiadała i dzieciom i mężowi :)

Przy okazji okazało się, że jest to danie pochodzące z Ekwadoru, więc znowu z przyjemnością dołączam do akcji „Z widelcem przez kuchnie obu Ameryk”.




Składniki:

2 cebule
2 banany
1 puszka pomidorów bez skórki
¾ litra bulionu
sól, pieprz
masło lub olej do smażenia
kwaśna śmietana
wiórki kokosowe do posypania

Sposób przygotowania:

Zagotowuje bulion i wrzucam pomidory wraz z zalewą.

Na patelni podsmażam cebulę i posypuję ją solą i pieprzem. Nie rumienię. Dodaję pokrojone w plastry albo rozgniecione banany, smażę jeszcze jakieś 2-3 minuty.

Pomidory i cebulę dodaję do bulionu, wszystko gotuję jeszcze kilka minut, miksuję blenderem. Doprawiam solą i pieprzem, na koniec dodaję kwaśną śmietanę, całość posypuję wiórkami kokosowymi. Wiórki można wcześniej uprażyć.

sobota, 13 lutego 2010

Zimowy koktajl

Zimowe poszukiwanie witamin przynosi czasami bardzo przyjemny efekt. Ostatnio nałogowo mieszam koktajle.

Jagoda standardowo odmawia ich spożywania, Szymon ledwie zanurza usta, więc reszta zostaje dla mnie (ciekawe czy moje dzieci zaczną kiedyś jeść owoce?).


Ach, nie. Niestety, mąż też lubi i muszę się z nim dzielić ;)


Anka



Składniki:

1 łyżka płynnego miodu
1 banan
sok z 1 cytryny
sok z 1 pomarańczy
1-2 szklanki kefiru, mleka ukwaszonego lub mleka (zależy jak bardzo mleczną wersję lubicie)

lub

1 łyżka płynnego miodu
1 banan
¼ - ½ melona (u mnie był chyba Galia)
sok z 1 limonki
sok z 1 pomarańczy
1-2 szklanki kefiru, mleka ukwaszonego lub mleka

lub

1 łyżka płynnego miodu
1 mango
sok z 1 limonki
sok z ½ cytryny
sok z ½ pomarańczy
1-2 szklanki kefiru, mleka ukwaszonego lub mleka

lub

dowolna mieszanka owoców z dodatkiem miodu i nabiału

Sposób przygotowania:

Z cytryny, pomarańczy, limonki wyciskam sok, a resztę owoców kroję na kawałki. Wraz z miodem wrzucam do wysokiego naczynia i miksuję blenderem. Na koniec dodaję kefir lub mleko ukwaszone (moim zdaniem to ostatnie jest najlepszym dodatkiem do koktajli).

Banany lepiej się miksuje po zamrożeniu, ale nigdy o tym nie pamiętam.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Banany zapiekane w boczku

Na zrobienie tej potrawy złożyły się dwa czynniki.

Po pierwsze napotkałam w sklepie marynowany zielony pieprz. Zawsze mi się wydawało, że pewnie będzie kosztował fortunę, tymczasem miniaturowy słoiczek równie miniaturowych ziarenek wyceniono bodajże na trzy i pół złotego.
- Biorę! – pomyślałam – A potem zobaczę co się z tego da zrobić.

I właśnie potem trafiłam na bardzo sympatyczne książki z przepisami różnych krajów za całe 6,99 złotych polskich.
Grzechem byłoby zmarnować taką okazję. Najpierw, powstrzymując ze wszystkich sił swoją pazerność, kupiłam zaledwie cztery.
Następnego dnia szybko pobiegłam dokupić jeszcze sześć.

Wśród potraw kuchni amerykańskiej znalazłam przepięknie wyglądającą przekąskę, którą Wam dzisiaj pokażę.

W sekrecie wyznam, że jeśli tak się akurat przypadkiem składa, że nie macie w szafce marynowanego pieprzu, to przekąska i tak będzie pyszna. Zawsze można posypać po wierzchu świeżo zmielonym czarnym.

Ten przepis bierze udział w akcji "Karnawałowe przekąski".


Anka




Składniki:

3 średnie banany
12 plastrów boczku wędzonego

1,5-2 łyżeczki marynowanego zielonego pieprzu
2 łyżki płynnego miodu
3 łyżki keczupu
1 łyżeczka curry

Sposób przygotowania:

Banany myję, obieram, każdy dzielę na trzy części.

Pieprz staram się trochę posiekać i dość szybko rezygnuję. Mieszam miód, keczup, curry i pieprz i w tej marynacie dokładnie obtaczam banany.
Marynaty wychodzi sporo i spokojnie starczy na cztery, a może nawet pięć bananów.

Każdy kawałek banana zawijam w plaster boczku.

Blachę lub kratkę wykładam papierem do pieczenia. Układam banany i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 10-15 minut (grill i termoobieg). Przewracam w trakcie, żeby się równomiernie opiekły.

sobota, 14 listopada 2009

Bananowe muffinki z czekoladą


Są to jedne z moich ulubionych muffinek z wielu względów. Po pierwsze i oczywiście najważniejsze – są naprawdę pyszne. Nieco wilgotne, ale bez śladu zakalcowatości z powodu bananów. Po drugie – bajecznie proste, zaledwie kilka składników, które niemal zawsze znajdą się w kuchni. A po trzecie to niezwykle praktyczny sposób na czerniejące i niezbyt apetyczne banany, z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić, a sumienie nie pozwala ich po prostu wyrzucić.
Przepis z książki "Nigella Ekspresowo".


Anka



Składniki:
(na około 12 muffinek)

3 bardzo dojrzałe banany
125 ml oleju
2 jajka
250 g mąki
100 g drobnego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
150 g pokrojonej na małe kawałki czekolady

Sposób przygotowania:

Widelcem rozgniatam banany na gładką miazgę. W jednej misce ubijam jajka i dodaję olej, do drugiej miski przesiewam mąkę, mieszam z proszkiem do pieczenia, sodą i cukrem, dodaję czekoladę. Mieszam suche składniki z olejem i jajkami, na końcu dodaję banany.

Nakładam ciasto na blachę do muffinek wyłożoną papilotkami i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza. Piekę około 20-25 minut.

piątek, 13 listopada 2009

Kruszonka z owocami i bitą śmietaną

Pyszny deser na ciepło. Mając pod ręką dwa jabłka, garść rodzynek i kruszonkę w zamrażalniku, w 45 minut zrobimy pyszny deser. Najlepiej przyrządzić go w małych kokilkach, ale można też np. w formie na tartę.


Składniki:

(na 4 osoby)

owoce:
  • 3 jabłka
  • 1 banan
  • kilka moreli
  • brzoskwinia
  • garść rodzynek
  • 1/3 szklanki rumu
kruszonka:
  • 125 g masła
  • 125 g mąki
  • 175 g cukru
  • 60 g mielonych migdałów
do dekoracji:
  • 200 ml śmietany kremówki 30%
  • 2 płaskie łyżki cukru
Sposób przygotowania:

Kokilki lub formę smaruję masłem. Rodzynki zalewam rumem, a w tym czasie przygotowuję owoce. Jabłka obieram i kroję w kostkę, wkładam do foremek, później kładę morele, banana, brzoskwinię w kawałkach. Na wierzch wykładam odsączone z rumu rodzynki.

Składniki na kruszonkę siekam, szybko zagniatam palcami. Niewielkie kawałki ciasta rozkładam na owocach. Jeśli uznacie, że kruszonki jest za dużo na tę porcję owoców, zawsze można część zamrozić. Będzie jak znalazł.

Piekę w temperaturze 180 stopni ok. 30 minut.

Aby śmietana dobrze się ubiła, musi być zimna - najlepiej opakowanie włożyć do lodówki poprzedniego dnia. Ubić szybko na najwyższych obrotach miksera, na koniec posłodzić.

Można podawać również z lodami.
Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */