Robiłam już kiedyś banany zapiekane w boczku i bardzo mi się spodobały, więc tym razem postanowiłam dodać je do zupy.
Szczególnie, że na pomidorową z bananami natykałam się ostatnimi czasy całkiem często.
A to gdzieś w sieci, a to w książce kucharskiej (Halina Jachowska „Kuchnia jesienią” z Biblioteczki Poradnika Domowego) – nic tylko brać się do roboty.
Zupa wyszła smaczna, dość słodka, więc bardzo odpowiadała i dzieciom i mężowi :)
Przy okazji okazało się, że jest to danie pochodzące z Ekwadoru, więc znowu z przyjemnością dołączam do akcji „Z widelcem przez kuchnie obu Ameryk”.
Składniki:
2 cebule
2 banany
1 puszka pomidorów bez skórki
¾ litra bulionu
sól, pieprz
masło lub olej do smażenia
kwaśna śmietana
wiórki kokosowe do posypania
Sposób przygotowania:
Zagotowuje bulion i wrzucam pomidory wraz z zalewą.
Na patelni podsmażam cebulę i posypuję ją solą i pieprzem. Nie rumienię. Dodaję pokrojone w plastry albo rozgniecione banany, smażę jeszcze jakieś 2-3 minuty.
Pomidory i cebulę dodaję do bulionu, wszystko gotuję jeszcze kilka minut, miksuję blenderem. Doprawiam solą i pieprzem, na koniec dodaję kwaśną śmietanę, całość posypuję wiórkami kokosowymi. Wiórki można wcześniej uprażyć.
11 komentarze: