Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 czerwca 2014

Ciasto budyniowe z rabarbarem

Przepyszne ciasto, kruche, miękkie i rabarbarowe. Duża rodzinna porcja dla kilkorga łasuchów. Na początku podam informację istotną: ciasto należy pozostawić w blaszce do całkowitego wystygnięcia, najlepiej upiec je dnia poprzedzającego planowaną konsumpcję. W przepisie, który wykorzystałam, ta wiadomość była na samym końcu i przeczytałam ją dopiero po włożeniu ciasta do piekarnika. Tym sposobem zaserwowałam koleżance szeroko rozlany budyń z kawałkami ciasta i owoców. Nie popełnijcie mojego błędu, czytajcie przepisy do samego końca :-)

Chuda


 Porcja na blachę o wymiarach 25x35 cm

Składniki:

Ciasto:
  • 600 g mąki (4 szklanki)
  • 250 g miękkiego masła
  • 120 g cukru (¾ szklanki)
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany, gęstej 18%
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia (dawałam pół łyżeczki)
Budyń:
  • 1 litr mleka
  • 3 budynie waniliowe bez cukru
  • 7-8 łyżek cukru
oraz
  • 500 g drobno pokrojonego rabarbaru
Sposób przygotowania:

Ciasto zagniatam siłą mięśni lub przy użyciu robota kuchennego. Jeśli będziecie przygotowywać je tradycyjnie, to najlepiej włóżcie wszystkie składniki do miski, siekajcie długo plastikową łopatką i na końcu szybko zagniećcie w kulę. Im mniej kontaktu ma kruche ciasto z naszymi rękami, tym mniej topi się tłuszcz i mniej mąki trzeba do posypywania, co przekłada się na kruchość ciasta.

1/3 ciasta chowam do zamrażalnika, pozostałe 2/3 rozwałkowuję na papierze do pieczenia i z papierem przekładam do blaszki. Wykładam boki brytfanki do ok 3-4 cm wysokości.

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni.

Blachę z ciastem można włożyć na chwilę do lodówki, szczególnie w cieplejszy dzień, a w tym czasie ugotować klasyczny budyń. Z podanej porcji mleka odlewam szklankę i rozrabiam w niej budyń, a resztę mleka gotuję z cukrem. Gdy mleko się zagotuje, wlewam rozrobiony proszek i mieszam, gotując do zgęstnienia. Posiadacze Thermomiksu mogą ugotować budyń z książki podstawowej z podwójnej porcji.

Na ciasto wysypuję drobno posiekany rabarbar, zalewam go gorącym budyniem, a na wierzch ścieram na tarce ciasto z zamrażalnika (równie dobrze można je schłodzić w lodówce i pokruszyć).

Formę z ciastem wkładam do nagrzanego piekarnika, piekę 50-60 minut, aż wierzch będzie ładnie przyrumieniony. Odstawiam w blasze do ostygnięcia. Na ciepło jest pyszne, tyle że płynne, po schłodzeniu trzyma fason. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

środa, 15 maja 2013

Ciasto z rabarbarem i pomarańczą



Pyszne! I tylko tyle mam na ten temat do powiedzenia.


Przepis z majowego „ BBC GoodFood Magazine”.



Anka




Składniki:
(na tortownicę o średnicy ok. 22 cm)

  • ok. 400 g rabarbaru
  • 50 g brązowego cukru
  • 225 g miękkiego masła
  • 150 g cukru pudru
  • 3 jajka
  • otarta skórka i sok wyciśnięty z jednej pomarańczy
  • 225 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g mielonych migdałów

Sposób przygotowania:

Rabarbar kroję na kawałki, wrzucam do miski i zasypuję cukrem (prawie zawsze obieram rabarbar ze skórki). Odstawiam na około pół godziny.

Masło ucieram z cukrem na puszystą masę. Dodaję otartą skórkę z pomarańczy i, cały czas ucierając, wbijam kolejno jajka. Potem powoli, wlewam sok z pomarańczy. Tu uważam, żeby masa się nie zwarzyła, można już dodawać po łyżce mąki.

Przesiewam mąkę, mieszam z proszkiem do pieczenia i migdałami. Dodaję do ciasta i mieszam na najniższych obrotach miksera lub łopatką. Na koniec wrzucam rabarbar razem z sokiem (chociaż nie wlałam wszystkiego).

Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, wylewam masę. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około godzinę (przepis określał nawet górną granicę pieczenia na godzinę i 15 minut).

Po wyjęciu zostawiam ciasto na jakiś kwadrans w formie, potem studzę na kratce. Posypuję cukrem pudrem dla lepszego wyglądu. W oryginale przed pieczeniem ciasto posypano płatkami migdałów, ale akurat nie miałam.

czwartek, 14 czerwca 2012

Muffiny rabarbarowe z cynamonową kruszonką

O istnieniu tych pyszności dowiedziałam się z komentarza karolci pod notką, w której pisaliście o zawartości Waszych piknikowych koszyków. Szybko wrzuciłam w google i trafiłam na bloga Rodzinka od kuchni.

Udały się wybornie! Wyrosły pięknie i rozgrzały mnie już samym zapachem cynamonu, co było nie do przecenienia w deszczowe popołudnie. Zmniejszyłam ilość proszku do pieczenia (Paula podaje 2,5 łyżeczki), przez co drżałam, czy aby na pewno się udadzą, ale nie zawiodły mnie. Są miękkie i kwaśne w środku, a na wierzchu słodkie i chrupiące. Michaś głównie obgryzał kruszonkę, co mnie bardzo rozczuliło, bo przecież dopiero co to ja cichaczem skubałam kruszonkę z placków drożdżowych Cioci Lusi i byłam za to przeganiana ścierką.

Świat zmienia się jak szalony, ale upodobania dzieci do kruszonki są ponadczasowe ;-)

Chuda





Składniki na 12 muffinek:

Ciasto: 
  • 2 szklanki mąki
  • ½ szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 badyle rabarbaru
Kruszonka:
  • 50 g mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 30 g masła
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania:

Mąkę przesiewam do miski i dodaję do niej pozostałe suche składniki, w drugiej misce mieszam mokre. Łączę zawartość obydwu misek mieszając trzepaczką.

Rabarbar obieram, płuczę i kroję na cienkie plasterki.

W osobnej misce przygotowuję kruszonkę: miękkie masło siekam łopatką z mąką, cukrem i cynamonem, następnie dokładnie rozcieram w palcach i łączę w drobne grudki.

Do ciasta dodaję rabarbar, układam na blasze papilotki, napełniam je ciastem i posypuję kruszonką.

Wstawiam do piekarnika o temperaturze 180 stopni i piekę 30 minut.

piątek, 20 maja 2011

Pomarańczowo-rabarbarowy sok i deserek

Rabarbar!

Czekał i czekał na swoją kolej. Oczywiście powinnam zacząć od tarty rabarbarowo-truskawkowej, bo kruche ciasto ze słodko-kwaśnym nadzieniem jest najwspanialsze na świecie, ale przecież rabarbar lubi się też z pomarańczami. A raczej powinnam napisać: pomarańcze lubią się z rabarbarem, tym razem dominuje smak cytrusów.

Wyszło pysznie. I smakowało całej mojej trójce, a oni są bardzo wybredni i mam wrażenie, że każdy lubi co innego, więc myślę, że bez wahania mogę dzisiejsze wynalazki polecić ogółowi społeczeństwa.

Zawsze mam problem z nazewnictwem. Czy to co zrobiłam wczoraj to kompot, skoro wody nie dolewałam prawie wcale (rozcieńczałam wodą już w szklance)? Może raczej sok? Napój? Napój kojarzy mi się ze sztucznymi dodatkami.
Niech będzie „sok”.

A deser? Panna cotta raczej nie, skoro nie podgrzewałam śmietanki, tylko wcześniej ubiłam, więc po prostu piszę „deser”.

Niezależnie od nazwy, jedno i drugie świetnie nadaje się na wiosenne lub letnie słoneczne dni.

Anka


Składniki:

sok:
  • ok. 600 g rabarbaru, obranego i pokrojonego na kawałki
  • 200 g brązowego cukru
  • sok z dwóch dużych pomarańczy
  • skórka otarta z jednej pomarańczy
  • ewentualnie: cukier z prawdziwą wanilią, ziarnka z pół laski wanilii

deserek:
  • 1 szklanka soku pomarańczowo-rabarbarowego
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • 2 łyżeczki żelatyny

Sposób przygotowania:

Rabarbar wkładam do garnka razem ze skórką i sokiem z pomarańczy oraz cukrem. Być może trzeba będzie trochę dosłodzić, to zależy od kwaśności rabarbaru. Można też dolać jakieś pół szklanki wody.

Gotuję 10-15 minut. Przecedzam. Studzę.

(Pozostałą pulpę owocową można spróbować zapiec pod kruszonką, jeśli ktoś ma wstręt do marnowania czegokolwiek w kuchni.)

A gdy na napoje nie ma zbyt wielu amatorów, można zrobić taki deser.


Żelatynę rozpuszczam w gorącej wodzie, lekko studzę, mieszam z chłodnym sokiem. Śmietankę ubijam, dodaję do kompotu i wszystko mieszam. Przekładam do foremek lub miseczek i odstawiam do schłodzenia.

środa, 9 czerwca 2010

Rabarbar i truskawki pod migdałową kruszonką

Wszyscy robią, zrobiłam i ja, bo na przełomie wiosny i lata to pozycja obowiązkowa. A jeszcze trochę (trochę dużo, ale szybko zleci) i wreszcie przyjdzie czas na śliwkowe crumble! Czekam z niecierpliwością, bo wiśnie i śliwki to moje ulubione owoce do wszelkich wypieków.

Lepiej od razu się Wam przyznam, że cukier do rabarbaru odmierzałam na oko sypiąc prosto z pudełka. Według mnie lepiej nasypać za mało, niż za dużo, bo kruszonka z całą pewnością będzie bardzo słodka, a jeśli jeszcze podamy do tego na przykład lody, to kwaskowy smak rabarbaru z truskawką jest wręcz niezbędny.




Składniki:

400 g rabarbaru, obranego i pokrojonego na ok. 1cm kawałki
400 g truskawek odszypułkowanych
ok. ½ szklanki cukru
3-4 łyżki brązowego cukru (lub białego)

kruszonka:

100 g mąki
100 g cukru pudru
100 g zimnego masła pokrojonego w kostkę
80 g mielonych migdałów (miało być 100 g, ale mi się skończyły)

Sposób przygotowania:

Rabarbar wrzucam do miski i zasypuję cukrem. Odstawiam nawet na kilka godzin, aż rabarbar puści sok.

Przygotowuję kruszonkę. Suche składniki mieszam w misce, dodaję masło i siekam nożem na malutkie kawałeczki. Na koniec rozcieram palcami, ale staram się to robić szybko, żeby masło jak najmniej się roztopiło. Być może, gdybym pamiętała i włożyła wcześniej masło do zamrażalnika, a potem starła je na tarce, byłoby mi łatwiej, ale może uda mi się następnym razem.
Kruszonkę wstawiam do lodówki.

Umyte i odszypułkowane truskawki kroję na połówki lub na ćwiartki, zależy od wielkości.

Żaroodporne naczynie (miałam jedno małe owalne 24x17 cm i trzy kokilki widoczne na zdjęciach) wykładam warstwą osączonego rabarbaru, na to daję truskawki i posypuję brązowym cukrem. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na jakieś 10 minut.

Wyjmuję, posypuję kruszonką i znowu piekę 25 minut.

Podaję ciepłe z jogurtem naturalnym, ubitą śmietanką lub lodami.

wtorek, 8 czerwca 2010

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką II

Przepis na to ciasto przysłała mi Magda, czytelniczka od-rana-do-wieczora, jeszcze w epoce sprzed Chochelek. Jest to receptura przekazywana w Jej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Niby zwykłe ciasto drożdżowe, ale niech Was nie zwiodą pozory, nie takie ono zwyczajne, skoro wymaga magicznego zaklęcia!

Postanowiłam je wypróbować w zestawieniu z rabarbarem, którego jak dla mnie nigdy dość. Rabarbar w mojej rodzinie zawsze wywoływał jakieś niesnaski, ktoś gardził nim w ogólności, ktoś uznawał tylko w formie kompotu, ktoś inny tylko w cieście, trudno było z tym dojść do ładu. Ostatecznie jednak ktoś kompot wypijał i ktoś te ciasta zjadał, skąd płynie wniosek, że nie ma się co przejmować wybrednymi jednostkami.

Wiedziona próżną ciekawością zbyt wcześnie zajrzałam do ciasta i na środku opadło, ale nie zrobił się zakalec, po prostu jest niższe.

Nieco zmodyfikowałam oryginalny przepis, co na pewno mu nie zaszkodziło, bo Mąż bardzo chwalił, a on drożdżowe z niejednego pieca jadł! :)

Składniki:
(na formę o wymiarach dna 36x21 cm)

ciasto:
1 kg mąki
100 g świeżych drożdży
3/4 kostki margaryny
2 szklanki mleka
5 żółtek
1 szklanka cukru
2 łyżki oleju
śmietankowy zapach do ciasta
pół łyżeczki soli

kruszonka:
1/4 kostki margaryny
3 łyżki cukru
5 łyżek mąki

Sposób przygotowania:

Mleko lekko podgrzewam. Drożdże wkładam do półlitrowego garnuszka, wsypuję pół łyżeczki cukru i 1 łyżeczkę mąki. Pół szklanki mleka wlewam do drożdży, mieszam i pozostawiam do wyrośnięcia, co – jeśli drożdże są porządne – następuje w oka mgnieniu. Do mleka wkładam ¾ margaryny i podgrzewam, dopóki margaryna się nie stopi.

Mąkę przesiewam do miski, wsypuję sól i cukier. Mleko z margaryną wlewam do miski, lekko mieszam. Dodaję żółtka, wlewam wyrośnięte drożdże i wyrabiam, najpierw łyżką drewnianą, potem ręką. Pod koniec wyrabiania wlewam olej i aromat śmietankowy i wyrabiam jeszcze chwilę. Wierzch posypuję mąką, palcami wygniatam w cieście dziury i – uwaga, teraz zaklęcie: poklepuję i mówię „Rośnij ładnie”. Uprzedzając pytania – nie trzeba stać przy tym na jednej nodze przy pełni księżyca z czarnym kogutem na ramieniu. Można zaryzykować bez zaklęcia, ale to już na własną odpowiedzialność! ;) Przykrywam czystą ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia.

Rabarbar (dwie łodygi) myję, obieram, kroję na kawałki półcentymetrowej grubości.

Gdy ilość ciasta podwoi się, lekko zagniatam i przekładam do blaszki. Niech rośnie.

Do miski wkładam 1/4 kostki margaryny, wsypuję cukier i mąkę. Zarabiam kruszonkę. Pokrojony rabarbar układam na wierzchu, lekko wciskając w ciasto i na końcu posypuję je kruszonką.

Piekę w temp. 175 stopni góra-dół ok. 1 godziny. Po upływie czasu pieczenia wbijam wykałaczkę, jeśli jest sucha, to znaczy, że ciasto upiekło się. Nie wyjmuję od razu z pieca, zostawiam je tam do ostygnięcia. Wyjmuję letnie, posypuję cukrem pudrem.

Nalewam sobie kubek mleka i zajadam się, póki świeże.

Update: wyobraźcie sobie, że po trzech dniach nadal jest miękkie i smakuje wyśmienicie, a było przykryte tylko ściereczką.

niedziela, 30 maja 2010

Tarta z rabarbarem i truskawkami

W kuchni bardzo często mniej znaczy lepiej. Poniższy przepis jest tego znakomitym przykładem.

Uwielbiam proste potrawy bez udziwnień, które po prostu wydobywają to co najlepsze z zastosowanych składników. Inna sprawa, że jakość owych składników odgrywa tu kluczową rolę.

Połączenie kruchego ciasta z kwaskowatym rabarbarem dosłodzonym truskawką jest genialne i basta. Przy czym zdecydowanie wolę sytuację, gdy cierpkość nadzienia jest wyraźnie wyczuwalna. Przecież wierzch zawsze można posypać pokruszonymi bezami lub po prostu cukrem pudrem.

A po ile u Was truskawki? Bo dzisiaj kupowałam w Gdańsku po 9 złotych i ucieszył mnie brak jedynki z przodu ceny.


Anka



Składniki:

ciasto:
250 g mąki
100 g masła
100 g cukru pudru
2 jajka
szczypta soli

nadzienie:
½ kg rabarbaru
½ kg truskawek
około ½ szklanki cukru

pokruszone bezy do posypania

Sposób przygotowania:

Mąkę przesiewam, mieszam z cukrem pudrem i solą. Masło kroję w kostkę, dodaję do mąki i rozcieram palcami na małe kawałeczki. Dodaję jajka, szybko zagniatam ciasto.
Owijam w folię i schładzam w lodówce przynajmniej godzinę. Takie ciasto poleży w zimnie nawet kilka dni, a w zamrażalniku można je przechowywać do trzech miesięcy.

Gdy ciasto się chłodzi zajmuję się nadzieniem.
Rabarbar myję, obieram i kroję na kawałki. Truskawki myję i odszypułkowuję, większe sztuki kroję na pół. Wrzucam rabarbar i truskawki do garnka, zasypuję cukrem i gotuję na niewielkim ogniu aż rabarbar nieco zmięknie, ale się nie rozpadnie. Mieszam co pewien czas i uważam przy tym, by za bardzo nie zmasakrować zawartości garnka.
Podana ilość cukru jest bardzo orientacyjna, bo wszystko zależy od kwaśności rabarbaru i truskawek oraz własnych upodobań. Najlepiej wsypywać po trochu i próbować, próbować, próbować…

Teraz znowu ciasto.
Rozwałkowuję je na cienki placek (3-4 mm grubości) i wykładam formę do tarty. Znowu wstawiam do lodówki na około pół godziny.

Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni. Ciasto w formie wykładam papierem do pieczenia i wysypuję ryżem lub fasolą, żeby nie puchło w czasie pieczenia. Dodatkowo nakłuwam spód widelcem. Podpiekam przez około kwadrans. Zdejmuję papier i ponownie wstawiam do piekarnika na następne 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. Jeśli brzegi tarty zbytnio się przypiekają można je przykryć folia aluminiową.

Na upieczony spód wykładam mus rabarbarowo-truskawkowy (można przecedzić, jeśli komuś przeszkadza spływający sok). Wyszło go nieco więcej niż potrzeba, ale to akurat nie stanowi problemu. Zjem go łyżeczką, a może nawet zrobię jakieś trifle.

Posypuję wierzch tarty pokruszonymi bezami.

Jak widać robiłam też w formie małych babeczek. Czarujące, szkoda tylko, że bardziej pracochłonne.

niedziela, 23 maja 2010

Ciasto z rabarbarem i kwaśną śmietaną

Weekend ma się ku końcowi. Tym razem na szczęście goście dopisali, więc mogłam poszaleć z wypiekami, bo było komu jeść.

Ze względu na sezon rabarbarowy zacznę od podania przepisu na ciasto właśnie z takim dodatkiem, chociaż wcale nie należy do moich ulubionych, wolę zdecydowanie lżejsze wypieki. Ale moje zdanie było w mniejszości, bo puszka z kawałkami ciasta opustoszała dość szybko.

To ciemne ciasto jest bardzo miękkie i wilgotne. Można je jeść na ciepło z dodatkiem jogurtu naturalnego lub lodów, albo oczywiście poczekać aż wystygnie.

Przepis z tej strony, z moim zmianami.




Składniki:

100 g miękkiego masła
50 g cukru pudru
100 g mieszanki różnych orzechów (ze względu na alergie u dzieci użyłam płatków migdałów)
½ łyżeczki cynamonu
200 g brązowego cukru
1 jajko
225 g mąki
½ łyżeczki sody
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
280 ml kwaśnej śmietany
300 g rabarbaru, obranego i pokrojonego na kawałki (mniej więcej 4 łodygi)

Sposób przygotowania:
(porcja na prostokątną blaszkę ok. 32x24 cm)

Roztapiam około 15 g masła i mieszam z cukrem pudrem, cynamonem i płatkami migdałów (lub orzechami). Odstawiam.

Przesiewam mąkę, mieszam z proszkiem do pieczenia, sodą i solą.

Resztę masła ucieram z cukrem na gładką masę. Dodaję jajko i znowu miksuję. Wsypuję mąkę, następnie wlewam śmietanę i na końcu delikatnie dodaję rabarbar.

Blachę wykładam papierem do pieczenia, nakładam ciasto i wyrównuję powierzchnię. Na górę wykładam płatki migdałów z masłem i cukrem pudrem.

Piekę w 180 stopniach (góra dół) około 35 minut.

niedziela, 2 maja 2010

Tarta z rabarbarem

Miałam dzisiaj podać zupełnie inny przepis, ale ponieważ na talerzu zostały już zaledwie smętne resztki tarty, więc postanowiłam szybko podzielić się z Wami nowy pomysłem na dodatek do kawy lub herbaty. Nic odkrywczego, po prostu popatrzyłam na rabarbar w sklepie i wiedziałam, że muszę go podać z kruchym ciastem i bezą.

Jeśli chodzi o rabarbar, to ostatni raz jadłam go pewnie ze dwadzieścia lat temu z okładem. Zrywałam łodygi z krzaka przed domem i jadłam je zanurzając końcówki w cukrze.
Nie wiem dlaczego przez ostatnie lata nigdy nie kupowałam rabarbaru, przecież to idealny dodatek do kruchego ciasta. I nie tylko, rzecz jasna, o czym mam nadzieję przekonać się w tym sezonie.

A Wy zróbcie sobie tę prostą i pyszną tartę. Spód jak zwykle możecie zrobić z innego przepisu, ale nie zapomnijcie o skórce pomarańczowej. W tym przypadku jest wręcz niezbędna.


Anka



Składniki:

ciasto:
250 g mąki
100 g masła
100 g cukru pudru
szczypta soli
2 jajka
skórka starta z połowy pomarańczy

mus rabarbarowy:
½ kg obranego i pokrojonego na kawałki rabarbaru
100 g cukru
sok z połowy pomarańczy
ewentualnie: łyżeczka mąki kukurydzianej do zagęszczenia

beza:
2 białka
niewielka szczypta soli
100 g drobnego cukru

Sposób przygotowania:

Mąkę przesiewam, mieszam z solą, skórką otarta z pomarańczy i przesianym cukrem pudrem. Dodaję pokrojone w kostkę zimne masło, siekam je z mąką na małe kawałeczki. Dodaję jajka, i zagniatam ciasto.

Teraz według wszelkich wskazań sztuki kulinarnej powinnam ciasto zawinąć w folię i schłodzić w lodówce, ale ja się spieszyłam i jednocześnie gotowałam zupę, więc po prostu wyłożyłam ciasto na formie do tarty rozgniatając je palcami i dopiero wtedy schowałam do lodówki. Oczywiście ładniej to wszystko wygląda, jeśli schłodzone ciasto się rozwałkuje i wtedy wyłoży formę do tarty, ale naprawdę nie miałam czasu.

Ciasto się chłodziło, a ja wzięłam się za mus. W zamyśle miały w nim być wyraźne kawałki rabarbaru, ale właśnie w tych decydujących minutach moje młodsze dziecko wymagało natychmiastowej pomocy i rabarbar postał trochę dłużej na ogniu niż to konieczne.

Rabarbar myję, obieram, kroję na niewielkie kawałki i gotuję z cukrem i sokiem z pomarańczy. Potem jeszcze kilka minut trzymam odkryty na niewielkim ogniu, żeby odparował. Jeśli jednak soku jest zbyt dużo, to można dosypać odrobinę mąki kukurydzianej, żeby zagęścić mus. Uważam jednak, że nie powinien być bardzo gęsty, lubię gdy mus troszkę spływa z kruchego spodu tarty.
I koniecznie spróbujcie w trakcie gotowania! Cukru lepiej wsypać na początku mniej, a potem sprawdzić, czy nie jest za kwaśne. Nie może też być bardzo słodkie, bo na wierzchu będzie przecież beza.

Spód tarty podpiekam w 180 stopniach (góra dół) przez około 20 minut. Przez pierwszy kwadrans powinien być wyłożony papierem do pieczenia i obciążony fasolą lub ryżem, żeby nie puchł. Potem zdejmuję papier z obciążeniem i dopiekam około 5 minut.

Ubijam pianę z białek ze szczyptą soli. Do ubitej piany wsypuję stopniowo cukier cały czas ucierając.
Białek może być więcej, wtedy warstwa bezy będzie grubsza (ja akurat rozmroziłam tylko dwa białka). Wtedy dosypujemy po 50 g cukru na każde białko.

Na podpieczony spód wykładam mus rabarbarowy. Do rękawa cukierniczego nakładam ubitą pianę i wyciskam na wierzch tarty robiąc spiralę. Można do tego celu użyć zwykłego woreczka z obciętym końcem, a można też nałożyć pianę łyżką, a wzroki zrobić chociażby widelcem.

Ponownie wstawiam do piekarnika (180 stopni) na około 25 minut.

Pyszna i ciepła i zimna.

PS Podałam przepis na kruche ciasto z jajkami, które łatwiej się przygotowuje, ale może ktoś woli zrobić kruche ciasto z samymi żółtkami i od razu wykorzystać białka do bezy. Wtedy polecam proporcje jak w tych kruchych ciasteczkach.

czwartek, 12 listopada 2009

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką

Ciasto drożdżowe kojarzy mi się z domem, dzieciństwem, babcią. Kiedy wyrastało, trzeba było chodzić na paluszkach, żeby nie opadło. Kiedy było w piecu, cały dom wypełniał się jego zapachem. Zawsze słyszałam, że ciasto drożdżowe świadczy o umiejętnościach gospodyni. Brzmi ambitnie, prawda? Spróbujcie je upiec według poniższego przepisu - na pewno się uda. Porcja na blachę 23x23 cm.


Składniki na 12 porcji:

Ciasto:
50 g świeżych drożdży
1 szklanka mleka
2 łyżki stopionego masła lub oleju
3 łyżki cukru
1 cukier waniliowy
3 szklanki mąki pszennej
2 żółtka
1/2 łyżeczki soli

2 krótkie łodygi rabarbaru lub 1 długa

Kruszonka:
125 g masła
125 g mąki
175 g cukru
60 g mielonych migdałów

Sposób przygotowania:

W misce zasypać drożdże cukrem i zostawić do rozpuszczenia. Następnie wbić żółtka, wsypać cukier waniliowy i sól. Wszystkie składniki wymieszać łopatką. Wlać ciepłe mleko z olejem oraz wsypać mąkę. Wymieszać ciasto dokładnie łopatką aż będzie odstawało od brzegów miski, posypać je po wierzchu mąką, uformować w misce kulę.

Do większej miski lub zlewu nalać dobrze ciepłej wody, ale nie gorącej. Wstawić miskę do wody, przykryć ściereczką i zostawić na pół godziny.

Kiedy ilość ciasta podwoi się wyjąć na stolnicę i lekko zarobić. Przełożyć ciasto do przygotowanej blaszki wyłożónej papierem do pieczenia, zostawić do wyrośnięcia.

Rabarbar opłukać, obrać i pokroić w nieduże kawałki. Rozłożyć je na wyrośniętym cieście, lekko wciskając

Składniki na kruszonkę posiekać, szybko zagnieść. Drobne kawałki rozłożyć na wierzchu ciasta. Piec w temperaturze 180 stopni C ok. 50 minut.
Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */