Co jednak zrobić z makiem?
Chochelka zasępiła się. Maszynki do mielenia nadal brak, a gotowe masy makowe jakoś nie przypadły jej do gustu.
W dodatku Dwie Chochelki wzięły udział w swojej pierwszej akcji kulinarnej, w której bohaterem jest właśnie mak.
Nagle Chochelkę olśniło: a gdyby tak użyć blendera?
Chochelka postanowiła spróbować i oto narodziła się nowa tradycja wigilijna: mus makowy z kruchymi ciasteczkami.
I w dodatku można dodać przepis do akcji Festiwal (s)maku!
Składniki:
100 g maku
400 ml słodkiej śmietanki
75 g cukru pudru
fix do śmietany (lub żelatyna rozpuszczona w odrobinie gorącej wody)
20 g skórki pomarańczowej
50 g rodzynek
Sposób przygotowania:
Mak zalewam wrzątkiem, gotuję około 20-30 minut. Odstawiam na co najmniej dwie godziny. Potem dokładnie odcedzam i rozcieram blenderem. Wy zapewne zmielicie go maszynką do mielenia.
Rodzynki zalewam gorącą wodą, dokładnie odcedzam i osuszam.
Ubijam śmietankę, pod koniec wsypuję cukier puder zmieszany z fixem do śmietany (ewentualnie zamiast fixu wlewam żelatynę). Dodaję mak, rodzynki i skórkę pomarańczową, wszystko dokładnie mieszam.
Podaję z kruchymi lub półkruchymi ciasteczkami.
4 komentarze:
Świetny pomysł! Ja akurat z maszynką do mielenia problemu nie mam - jestem jej szczęśliwą posiadaczką. Ale takiego musu bez wątpienia warto spróbować.
Pozdrawiam!
piękne zdjęcie, bardzo pomysłowe i taki deser z pewnością musiał smakować barrrdzo :)
fajny łoś !
Próbuje sobie wyobrazić ten smak. I jestem za ;)... a ten łłłoś...:)
Prześlij komentarz