Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka ziemniaczana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka ziemniaczana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 grudnia 2010

Babka marmurkowa

Nareszcie! Nareszcie znalazłam przepis na babkę marmurkową, co do której jestem pewna! Otóż moje doświadczenia z babką piaskową i marmurkową mówią mi, by wyrzucić wszystkie przepisy, które mają w składzie mleko. Co prawda nie twierdzę, że zawsze wyjdzie zakalec, bo też i wychodziły mi całkiem smaczne babki, ale mam wrażenie, że ryzyko jest nieporównanie większe.

Ciasto jest raczej typowe dla Wielkanocy, a nie Bożego Narodzenia, ale dobra babka jest zawsze dobra.

A przy okazji ciasta ucieranego kilka praktycznych rad:
- wszystkie składniki mają mieć temperaturę pokojową, masło musi być bardzo miękkie, jajka trzeba wyjąć najlepiej kilka godzin wcześniej z lodówki
- jeśli zapomnieliśmy o jajkach (masło można od biedy wstawić do mikrofali), można je włożyć na kilka minut do ciepłej (ale nie gorącej) wody
- jeśli masa zacznie się warzyć, należy dosypać łyżkę mąki
- babkę można upiec w dowolnej formie, ale zakalec rzadziej się ima tych w keksówce lub formie z kominkiem
- masło z cukrem należy ucierać długo i cierpliwie, cukier powinien przestać być wyczuwalny (moja cierpliwość aż tak daleko nie sięga, ale może z wiekiem się nauczę)

Przepis pochodzi z jakiejś starej książki kucharskiej, która zgubiła okładkę, więc Wam nie podam tytułu.



Składniki:
(na formę z kominkiem lub keksówkę)
  • 150 g masła
  • 150 g drobnego cukru
  • 4 jajka
  • 150 g mąki (niepełna szklanka)
  • 100 g mąki ziemniaczanej (około ½ szklanki)
  • 1 cała i ½ płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżka kakao
  • masło do wysmarowania blachy
  • bułka tarta do wysypania

Sposób przygotowania:

Obie maki przesiewam, mieszam z proszkiem do pieczenia. Oddzielam żółtka od białek.

Masło ucieram z cukrem na gładka masę. Dodaję kolejno żółtka cały czas ucierając, na koniec wlewam ekstrakt z wanilii.

Stopniowo wsypuje mąkę, ucieram.

Ubijam pianę z białek (z niewielką szczyptą soli). Dodaję do masy i delikatnie mieszam łopatką.

Dwie trzecie ciasta wykładam do wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką blaszki. Do pozostałej jednej trzeciej dokładam łyżkę kakao (i ewentualnie łyżkę mleka) i dokładnie mieszam. Wykładam ciemne ciasto na jasne, lekko mieszam trzonkiem łyżki. Oczywiście można ciasto kłaść kolejno warstwy: jasna, ciemna, jasna, można też podzielić masę na dwie równe części, ale ja po pierwsze jestem na to zbyt leniwa, a po drugie lubię, gdy dominuje jasne ciasto. Zdaję sobie sprawę, że w ten sposób nie powstaje klasyczny „marmurkowy” wzorek, ale mi to nie przeszkadza.

Piekę około godziny w 165 stopniach.

wtorek, 30 marca 2010

Smaczna baba

I znowu wypiek dla mojego męża (bo lubi). Może przyda się i Wam przy okazji Wielkanocy.

To bardzo prosta babka, nie ma w niej żadnych specjalnych dodatków (może tylko smalec nie jest taki znowu oczywisty), a pracy tyle co nic.
Zresztą ostatnio podawałam przepisy na dwa mazurki czyli dziady, więc najwyższa pora na babę ;)

Przepis pochodzi z książeczki „Ciasta i ciasteczka” z Biblioteczki Poradnika Domowego.

Smacznego!



Składniki:
(piekłam w formie z kominkiem)

2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
200 g kwaśnej śmietany
¾ szklanki cukru (można dać całą, jeśli ktoś woli słodsze ciasto)
5 jajek
50 g masła
50 g smalcu
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Mąki przesiewam i mieszam z proszkiem do pieczenia. Rozbijam jajka i oddzielam żółtka od białek. W kuchence mikrofalowej roztapiam masło i smalec.

Żółtka ucieram z cukrem do białości, cały czas miksując wlewam roztopione i ostudzone tłuszcze, a potem śmietanę. Dodaję ekstrakt waniliowy oraz sok z połowy cytryny.
Stopniowo wsypuję mąki z proszkiem do pieczenia i mieszam.

Ubijam pianę z białek. Najpierw dodaję tylko niewielką część piany do masy i mieszam, wreszcie przekładam resztę i dokładnie, ale delikatnie łączę masę z pianą.

Do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą formy z kominkiem wlewam ciasto i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (dolna grzałka plus termoobieg, jeśli góra-dół ustawiam więcej o 10-20 stopni) na około 50 minut - piekę do suchego patyczka.

Babkę można polukrować lub nawet podać z polewą czekoladową, ale mi energii starczyło tylko na posypanie cukrem pudrem.

niedziela, 7 marca 2010

Babeczki piaskowe

Zaledwie w piątek napisałam, że się odchudzam i że nic nie piekę. I tak, to była prawda, ale rano.
Już po południu bowiem nie wytrzymałam i upiekłam babeczki. W sobotę machnęłam ciasto, a dzisiaj ograniczyłam się tylko do tostów z serem na śniadanie.
Oświadczam jednak, że na rzeczone tosty już się nie skusiłam i znowu przykładnie nie jem węglowodanów i (prawie nie jem) słodyczy

Babeczki to moja wariacja na temat babki piaskowej. Robiłam ją dwukrotnie i za każdym razem była bardzo smaczna, ale nie na tyle idealna, by zaprezentować ją na blogu. Myślę jednak, że teraz już wiem w czym tkwił błąd i następnym razem uda mi się dokładnie taka, jak powinna być.

Babeczki natomiast są absolutnie zachwycające. Niezwykle leciutkie i delikatne oraz oczywiście bardzo piaskowe (czy też: maślano-piaskowe). Jeśli dajecie je dzieciom, proponuje od razu włączyć odkurzacz. Jagoda bowiem, gdy tylko się odwrócę, zasypuje mi okruszkami pół mieszkania. Zresztą, gdy na nią patrzę, wcale nie jest lepiej, tylko niepotrzebnie zaczynam się denerwować.




Składniki:

75 g mąki pszennej
75 g mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
80 g cukru
2 jajka
150 g miękkiego masła
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1-2 łyżki mleka

Sposób przygotowania:

Przesiewam oba rodzaje mąki i mieszam je z proszkiem do pieczenia.

Oddzielam białka od żółtek. Ubijam pianę. Wiem, że pianę powinnam ubić tuż przed dodaniem, ale jeśli mam przygotowaną resztę składników, to piana nie postoi długo.

Masło ucieram z cukrem na puszystą masę (jeśli ktoś woli słodsze wypieki, to niech spokojnie wsypie 100 g cukru). Dodaję po jednym żółtka cały czas ucierając, potem wlewam ekstrakt waniliowy. Można oczywiście dodać cukier waniliowy albo nie dawać nic waniliowego.

Stopniowo wsypuję mąkę i miksuję, dodaję mleko, na koniec mieszam masę z ubitą pianą z białek.

Foremkę do muffinek wykładam papilotkami. Nakładam ciasto i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (dolna grzałka plus termoobieg, jeśli góra-dół proponuję rozgrzać przynajmniej do 160 stopni) na około 20 minut.

wtorek, 24 listopada 2009

Ciasteczka maślano-cytrynowe

Bardzo maślane i bardzo kruche. A dzięki temu, że wyciska się je przez szprycę, wyglądają zupełnie jak kupione w cukierni. Szybkie i proste.
Chociaż muszę przyznać, że posmak mąki ziemniaczanej nie do końca mi odpowiada. Za to nie ma w nich jajek, co dla niektórych jest nie do przecenienia.
Przepis pochodzi ze strony Moje wypieki.


 


Składniki:
(powinny się zmieścić na jednej dużej blaszce, ale trzeba je upchnąć, na szczęście nie rosną)

250 g miękkiego masła
starta skórka z 1 cytryny
40 g cukru pudru
225 g mąki pszennej
75 g mąki ziemniaczanej

Sposób przygotowania:

Przesiewam i mieszam oba rodzaje mąki.
Do miski wkładam masło, cukier i skórkę z cytryny, miksuję do białości. Dodaję przygotowane mąki i znowu miksuję.

Wyciskam na blachę przez szprycę z końcówką w kształcie gwiazdki.

Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę około 15 minut. Są bardzo miękkie, więc zanim je zdejmę muszę poczekać kilka minut.
Do popołudniowej herbatki w sam raz.
Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */