Wprowadziłam kilka modyfikacji: mocno zmniejszyłam ilość octu (autorka zaleca aż 150 ml, ale 50 ml to jak na mój gust maksymalna ilość; mąż twierdził, że mogłoby być go nawet mniej, bo drażnił powonienie), w oryginale występuje syrop klonowy jako opcja dla miodu oraz mąka kukurydziana, której nie miałam pod ręką. Od jakiegoś czasu obiecuję sobie, że zaopatrzę się w różne gatunki mąki i będę wytwarzać z nich różne różności, ale na obiecankach się kończy. Mąka pszenna spisała się doskonale w roli zagęstnika, a nie miała tutaj żadnych innych funkcji.
Polędwiczki podałam z puree ziemniaczanym i surówką z czerwonej kapusty, ale myślę, że doskonale komponowałyby się również z pieczonymi ziemniakami i zieloną sałatą (co zaleca autorka). Sałatę przyprawiłabym jednak bardzo ostrożnie i chyba głównie oliwą, dodając kilka słodkich pomidorków koktajlowych, by danie w całości nie było zbyt kwaśne.
Składniki:(dla 4 osób)
3 polędwiczki wieprzowe
2 duże cebule
4 duże ząbki czosnku,
200 ml bulionu
50 ml octu balsamicznego
3 łyżki miodu
2 łyżki mąki
12 suszonych pomidorów,
olej
sól, pieprz.
Sposób przygotowania:
Opłukane polędwiczki osuszam papierowymi ręcznikami i kroję na plastry o grubości 1 cm. Każdy rozpłaszczam dłonią i solę.
Cebule i czosnek obieram, cebule kroję w kostkę, czosnek siekam.
Na głębokiej patelni rozgrzewam olej i smażę na nim cebulę. Kiedy się zeszkli, dodaję czosnek i smażę przez chwilę, po czym wkładam mięso. Smażę, aż plastry polędwiczek zarumienią się. Im większa patelnia tym mniej smażenia, moja okazała się mniejsza niż sądziłam i rumieniłam polędwiczki w dwóch turach.
Całą zawartość patelni przekładam do naczynia żaroodpornego. Wkładam je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zajmuję się sosem.
Na opróżnioną patelnię wlewam bulion i ocet, mieszam dokładnie, by rozpuściły się resztki z dna. Dodaję miód i pomidory pokrojone w paski. Mąkę mieszam z zimną wodą – kilka łyżek, byle mąka dobrze się rozmieszała i nie było grudek. Wlewam na patelnię i gotuję, aż zgęstnieje.
Sosem zalewam mięso w piekarniku, mieszam z cebulą i zapiekam 30 minut. Mieszam raz w trakcie pieczenia.
11 komentarze: