Jest to jak na razie jedyna potrawa, do której obierałam cukinię. Tym razem jednak zależało mi na gładkim kremie i jasnym kolorze stąd moje poświęcenie.
Poza tym zupa nie jest pracochłonna, więc nadaje się na szybki obiad podczas tych upalnych dni.
Pozostaje jeszcze kwestia bulionu. Naturalnie można użyć dowolnego, ale ponieważ osobiście nie przepadam za tymi z kostki, to zawsze gdy gotuję rosół biorę największy garnek w domu, a potem część zamrażam w poręcznych plastikowych pojemnikach.
Przepis bierze udział w akcji II Letni Festiwal Zupy.
Anka
Składniki:
1 cebula
3 nieduże cukinie
2-3 ząbki czosnku
¾ litra bulionu
sól, pieprz
spora garść świeżo oberwanych listków tymianku
1/3 szklanki śmietanki 12% (a nawet pół szklanki, gdy ktoś lubi)
oliwa lub masło do smażenia
szczypiorek do posypania
[Listonic]
Sposób przygotowania:
Obrywanie listków tymianku jest zajęciem niezwykle żmudnym i niechętnie mu się oddaję. Jednak zupa krem ma to do siebie, że źle znosi dodatek włóknistych łodyżek, a przecedzania czegokolwiek przez sito też nie lubię, więc tym razem się postarałam.
Można też na przykład wrzucić całe gałązki związane nicią i tuż przed zmiksowaniem wyjąć.
Cebulę obieram, kroję w piórka, podsmażam na oliwie lub na maśle aż zmięknie. Nie rumienię.
Gdy cebula się smaży obieram cukinie. Przekrawam na pół i jeśli cukinie są już wieku wskazującym na duże doświadczenie życiowe, to łyżką wybieram nasiona (bardzo niedokładnie). Kroję cukinie w kostkę.
Miażdżę lekko czosnek płaską, obieram i kroję na plasterki. Dodaję do cebuli na około minutę, a potem dokładam cukinię. Dodaję sól, pieprz i tymianek. Smażę kilka minut.
Warzywa zalewam gorącym bulionem i gotuję do miękkości. Potem dokładnie miksuję, sprawdzam czy nie trzeba doprawić i na koniec dodaję śmietankę. Zagotowuję.
Przed podaniem nieco studzę i ewentualnie posypuję posiekanym szczypiorkiem. Czasami dorzucam prażone ziarna słonecznika.
Pyszne z bagietką, grzankami lub groszkiem ptysiowym. Albo bez dodatków, prosto z kubka.
13 komentarze: