W dodatku bezy naprawdę trudno zepsuć, nawet jeśli nie wyjdą i tak są smaczne, najwyżej nie wyglądają idealnie.
Składniki:
(zmieściłam na jednej blasze)
4 białka
200 g drobnego cukru
szczypta soli
½-1 łyżeczki soku z cytryny lub octu winnego
Sposób przygotowania:
Większość źródeł podaje, że białka powinny być schłodzone, chociaż spotkałam się już z jedną opinią, że temperatura pokojowa jest lepsza. Trzymam się jednak wersji z niską temperaturą. Dobrze jest też wziąć szklane naczynie.
Ubijam pianę ze szczyptą soli. Gdy jest już sztywna wsypuję stopniowo cukier cały czas miksując. Na koniec dodaję sok z cytryny.
Przekładam pianę do rękawa cukierniczego i wyciskam małe ciasteczka na wyłożoną papierem do pieczenia blachę.
Piekę około godziny w 120-130 stopniach. Najlepiej sprawdzać, czy już według nas są dobre. Na koniec można jeszcze podsuszyć w uchylonym piekarniku.
10 komentarze: