czwartek, 1 lipca 2010

Chłodnik truskawkowy

Nie jestem wielbicielką chłodników, ale gdy tylko zobaczyłam ten przepis wiedziałam, że muszę go spróbować. Połączenie truskawek, cebuli i papryki wydało mi się tak kuriozalne, że z niecierpliwością czekałam na truskawkowy sezon. Potem jednak zwlekałam: a to truskawki nie były zbyt ładne, a to nie miałam papryki, albo, najczęściej, zanim zdążyłam wziąć się za przygotowanie zupy, wszystkie truskawki znikały (czary jakieś…).

Aż wreszcie nadeszła wielka chwila. Z ciekawością chwyciłam łyżkę, by wreszcie spróbować tej dziwnej potrawy.
Moja opinia: smaczna. Nie na tyle, żebym ją powtarzała co tydzień, ale jeśli ktoś lubi sobie poeksperymentować, to bardzo polecam. Słodko-ostra, o bardzo gładkiej konsystencji. W sam raz na gorący dzień. No i nie do podrobienia :)

Przepis hiszpańskiego szefa kuchni José Luisa Tarín Fernándeza pochodzi z książki Culina Mundi. Wprowadziłam kilka zmian, ale na końcu podaję oryginalne proporcje.

Przepis bierze udział w akcji II Letni Festiwal Zupy




Składniki:

ok. ¾ kg truskawek
1 czerwona papryka
1 cebula
2 ząbki czosnku
sól, pieprz
30 g cukru pudru
150 ml oliwy z pierwszego tłoczenia
5 łyżek octu balsamicznego

[Listonic]

Sposób przygotowania:

Truskawki odszypułkowuję, myję i osuszam. Paprykę myję, pozbawiam gniazda nasiennego i pestek, kroję na kawałki. Cebulę i czosnek obieram, dowolnie kroję.

Bardzo dokładnie miksuję truskawki, paprykę, cebulę i czosnek z dodatkiem soli, pieprzu i cukru. Próbuję czy nie trzeba dosypać którejś przyprawy.

Miksując dodaję stopniowo oliwę tak, by masa zmieniła się w emulsję. Przecieram chłodnik przez sito. Na koniec dodaję ocet balsamiczny i dokładnie mieszam.

Schładzam. Podaję chłodny, ale nie lodowaty z opieczonymi w tosterze kawałkami bagietki (przecież nie będę włączała piekarnika w taki dzień!).

A teraz zmiany w stosunku do oryginału:
- w przepisie była jeszcze jedna zielona papryka, której nie miałam, a która rzeczywiście bardzo by pasowała
- użyłam kilku dymek zamiast jednej cebuli, niestety okazały się zbyt ostre i zdominowały smak, następnym razem przeleję cebulę zimną wodą (i bardzo dokładnie osączę na papierowym ręczniku) i pewnie wezmę czerwoną
- oliwy było 200 ml
- w oryginale dodano ocet z sherry i to 7 łyżek, ale nie mam takowego, ocet dodawałam stopniowo, próbując i 5 łyżek mi wystarczyło

12 komentarze:

  1. Oj, jednak nie...
    Ja sobie tego smaku w głowie nie wyobrażam, chociaż jakby ktoś gotowe podstawił, tobym spróbowała.
    P.S. Kiedy się powiększy zdjęcie, te truskawki są tak cudne!
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Jak dla mnie bardzo odważne połączenia smaku, ale z pewnością warte uwagi :)

    Pozdrawiam :)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. matko polsko !
    truskawki i czosnek ?
    pstrykam odważna jesteś !

    zmorka
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Odważne połączenie proponujesz.Strasznie jestem ciekawa smaku, bo wygląda pięknie!
    Pozdrawiam:)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Dla miłośników chłodników to ciekawa i pewnie smaczna propozycja.
    Ten przepis rozpoczął Festiwal - dzięki za inaugurację.
    Pozdrawiam serdecznie
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. zaskakujące połączenie. chyba jeszcze zbyt odważne dla mnie.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. bardzo ciekawy ten chłodnik ! Ja bym sprobowała :)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Jest naprawdę smaczny, a truskawki niedługo się skończą... Do odważnych świat należy! (i poszła gotować tradycyjny rosół ;))
    Dzięki za komentarze.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. spróbowałam, przecieranie jest masakrą!:) smak interesujący, gdyby nie zapach, można by powiedzieć, że jest z pomidorów:)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Zrobiłam. REWELACJA!!!!! Najlepszy jak "się przegryzie" przez dobę.
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. ->Bardzo się cieszę, że smakowało! :)
    Też ze wstrętem biorę sitko, żeby cokolwiek przez nie przetrzeć. Wyjątkowo paskudne zajęcie :)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Użyłam czerwonej cebuli przepłukanej zgodnie z sugestiami, ale i tak wyszło bardzo cebulowe. Za bardzo. Gdybym miała robić go raz jeszcze, dałabym jej dużo, dużo mniej, na początek pewnie z ćwiartkę. Ale jednak smak nie zachwycił mnie na tyle, żebym planowała powtórkę.
    OdpowiedzUsuń na zawsze

Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */