piątek, 8 stycznia 2010

Ciasteczka z kleiku ryżowego

Idealne ciasteczka do pieczenia z dziećmi, bo są całkowicie nieszkodliwe i udają się pomimo wszelkich prób zepsucia. Robiłam je z dwuipółletnim Michasiem, który najpierw napił się olejku pomarańczowego, potem wyjadał suchy kleik, część rozsypując dokoła, a na końcu, gdy dałam mu kawałek ciasta, by utoczył kulki, zjadł dwie porcje wielkości orzecha włoskiego. I nic, żadnych sensacji żołądkowych, nawet mu się nie odbijało!


Składniki:


ciasto:
1 paczka kleiku ryżowego (170-180 g)
250 g margaryny
3 jajka
1 szklanka cukru
4 łyżeczki wiórek kokosowych
1 cukier waniliowy
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
kilka kropli olejku pomarańczowego

do dekoracji:
dżem lub czekolada, świeże porzeczki, kolorowa posypka

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki siekam w misce łopatką (kleik wsypuję prosto z paczki), szybko zagniatam. Toczę kulki wielkości orzecha włoskiego, układam na natłuszczonej blasze, palcem wygniatam w środku każdego nieduże wgłębienie.

Piekę w temp. 180 stopni ok. 20 minut na złoty kolor.

Po upieczeniu wgłębienia napełniam dżemem albo czekoladą gorzką (wcześniej w kąpieli wodnej rozpuszczam pół tabliczki z 2-3 łyżkami mleka), posypuję posypką, albo ozdabiam cukierkiem typu lentilka lub kawałeczkiem owocu (w sezonie na owoce idealne są porzeczki).

31 komentarzy:

  1. Z wiórkami, to mi będą smakowały. Notuję przepis.
    Ale fajnego masz pomocnika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypuszczam, że gdybym robiła te ciasteczka z Miłoszkiem (lat 2 i 2 miesiące), to skończyłoby się to podobnie, jak u Ciebie. We wszystkim chciałby pomagać, wszystkiego spróbować.

    A te ciasteczka, to na pewno bardzo smaczne. ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Stary dobry przepis, bardzo go lubię. Choć ja mam tendencję do przypalania. Twoje są wzorcowe! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasteczka jak sie patrzy, nigdy bym nie zgadla, ze z kleiku:) wygladaja bardzo apetycznie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. vegeswiat: kleik ryżowy powyżej 4. miesiąca życia znajdziesz w dziale z kaszkami dla niemowląt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. grazyna: wiórek śmiało możesz sypnąc hojniej, ujmując nieco kleiku.

    Zaytoon: zaiste są bardzo smaczne!

    poswix, Konsti: dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A można zamiast margaryny dodać mało? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też piekę takie ciasteczka, ale nigdy nie robiłam dziurki po środku. Następnym razem zrobię :)
    No i pomocnika też mam, tyle że troszkę starszego, bo 3,5 latka. Myślę że najchętniej przyłączyłby się do mieszania składników, co uwielbia i do robienia wgłębień ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sofija: według mnie zawsze można zastąpić margarynę masłem, ale nigdy odwrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. :)) Dzieki, dzieki :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. polecam!!! robiłam i są naprawdę wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj zrobiłam!!! Dla dziecka. Mnie smakują, dziecku nie. Powiedział "Fe" (dwa lata ma -zawsze tak mówi jak nie bedzie jadł). Wróciłam dzisiaj z pracy i nie ma ani jednego ciasteczka. Babcia twierdzi, że zjadł wszystkie. Podejrzewać babcię?. Jutro robie kolejną blachę. Nieważne kto je. Znikają.

    OdpowiedzUsuń
  13. a czemu mi nie wyszły?
    zrobiłam kuleczki a rozlało mi się na całej powierzchni blachy. Co zrobiłam nie tak???? ;-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciastka mojego dzieciństwa :]

    Moja Mama nie mająca ani zapędu ani talentu do wypieków raczyła mnie nimi szczególnie często w wieku przedszkolnym, a potem również moją młodszą siostrę.
    Mając 11-lat rozpoczęłam eksperymenty "cukiernicze" i od tamtej pory wygrzebany przepis wykorzystuję zawsze gdy mam ochotę na "ciastko" :D Szczególnie teraz, kiedy jestem w ciąży i wieczorową porą mnie "nachodzi" otwieram szafeczkę z suchymi produktami, lodówkę i :3 uszczęśliwiam siebie i męża, który zje chętnie, a cieszy się, że nie musi łazikować do sklepu o 22:30 :P

    Gorąco polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie piekę je w prodiżu juz pół godziny i dalej są blade i surowe,na dodatek się rozlazły i skleiły w jedną całość

    OdpowiedzUsuń
  16. ilono, nigdy nie piekłam ich w prodiżu, czasem się rozrastają na boki, ale nigdy mi się nie zlały w jedno :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. sprawdziłam- przepis rewelacyjny, ja w dziurkę wkładam wisienkę-to świetne połączenie z kokosem
    pozdrawiam ciestkożerców
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszymy się :-) wisienka to bardzo dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ilono, rozchodzą się na boki i sklejają, jeśli są zbyt blisko siebie poukładane.
    Ja natomiast wkładam w dziurkę marmoladę (bo u mnie preferowana jest śliwkowa) i dopiero do piekarnika. Po upieczeniu nie jest spieczona, natomiast smakuje jepiej niż taka prosto ze słoika :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi też się zlały w całość.Mam teraz ciasto-o ile ta całość się upiecze.Patrząc na moją masę na ciasteczka już było widać, że jest zbyt luźna. Tak jakby tej margaryny było za dużo. Może coś źle przeczytałam,ale 250 g to kostka przecież...
    Jak dotąd jedyny przepis,który mi nie wyszedł z tego bloga:).
    Pozdrawiam
    Honorata

    OdpowiedzUsuń
  21. Honorato, może było za ciepło i margaryna się stopiła?

    OdpowiedzUsuń
  22. moje ciasteczeka z dziecinstwa , pamietam jak wyczekiwalam ich w sobote dzis mam zamiar zrobic je z moim ponad dwu letnim synkiem ciekawe czy beda mu smakowaly jak mi kiedys:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak? smakowały jak w dzieciństwie? :-)

      Usuń
  23. Sprawdziłam - pyszne i praktyczne i chociaż nie mam talentu kulinarnego, jak na moje możliwości wyszły rewelacyjnie, nawet bez "wsadu" w dołeczek ciasteczka ;).
    Anna A.

    OdpowiedzUsuń
  24. No Kochane, to znów mni zainspirowałyście ;) Maluszek chory więc warszaty kulinarne jak znalazł ;) Wprawdzie mój ma niecałe dwa latka, ale też dał radę ;) - pierwsza w całości jego partia dochodzi w piekarniku - z dziurek nic nie zostało;) więc nie wiem jak je napakuje ;) ale liczy się efekt - a pachnie już nieziemsko ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje ciasteczka stworzyły jedną całość na blaszce. Wszystko niby robiłam zgodnie z przepisem i temp. w piekarniku była ok. Może powinnam jeszcze trochę poćwiczyć hehe

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */