czwartek, 19 listopada 2009

Wiśniowy upside-down

Świat stanął do góry nogami!
W to mogę uwierzyć, ale żeby ciasto?
A jednak! Piękne błyszczące wiśnie na wierzchu mięciutkiego i puchatego ciasta sprawiają, że nie da się zjeść tylko jednego kawałka. Poza tym niby wiedziałam, że dodatek octu balsamicznego do owoców naprawdę robi różnicę, ale co innego wiedzieć, a co innego wreszcie samemu spróbować. Pyszne. Polecam.
Przepis pochodzi z miesięcznika Kuchnia 08/2009



Składniki:

1/4 szklanki brązowego cukru
15 dag miękkiego masła
2 łyżeczki octu balsamicznego
60 dag wiśni
1¼ szklanki mąki pszennej
¼ szklanki mąki kukurydzianej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki soli
1 szklanka cukru
2 jajka
ziarenka z ½ laski wanilii
½ szklanki mleka
½ łyżeczki soku z cytryny

Sposób przygotowania:

W rondlu z grubym dnem rozpuszczam łyżkę masła z brązowym cukrem i octem. Podgrzewam mieszając, aż rozpuści się cukier, potem dorzucam wydrylowane wiśnie i zagotowuję. Odstawiam.

Masło ucieram na puszystą masę, dodaję cukier, potem żółtka i wanilię (nie dodawałam) i dokładnie miksuję. Potem na zmianę dodaję mleko i mąki zmieszane z solą i proszkiem do pieczenia miksując na wolnych obrotach.

Ubijam pianę z białek z dodatkiem soku z cytryny (albo octu) i stopniowo dodaję do ciasta delikatnie mieszając całość.

Do pieczenia użyłam metalowej formy do tarty, a ponieważ ma wyjmowane dno, uszczelniłam ją dokładnie folią aluminiową.
Na dno formy wykładam wiśnie, na wierzch ciasto i piekę około 45-50 minut w 180 stopniach.

Wyjmuję z piekarnika i zostawiam na chwilę do przestygnięcia, po czym okrawam dookoła nożem, przykrywam formę talerzem i przekręcam do góry dnem. Czekam 5 minut (albo i nie czekam, bo spieszę się by podziwiać efekt) aż wszystkie wisienki pięknie ułożą się na cieście i zdejmuję formę.
A potem cieszę i oko i podniebienie :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */