Muszę się do czegoś przyznać. Ciągle słyszę narzekania, że jemy mało ryb i że dieta bez ryb jest dla organizmu rujnująca, a ja nadal nie mogę się przemóc i przygotowywać rybnych obiadów regularnie. Owszem, lubię, ale żeby od razu sama je przyrządzać? Zdecydowanie wolę zjeść danie rybne w restauracji.
Fakt, że jeśli się ma dzieci z alergiami pokarmowymi, to trudno wytłumaczyć dwulatkowi, że akurat tego obiadu nie może zjeść razem z rodzicami. Ale alergie na szczęście minęły i postanowiłam zmienić naszą dietę na lepsze. Lepiej późno niż wcale.
Na pierwszy ogień poszedł dorsz z kaparami. I to był naprawdę świetny pomysł! Sami spróbujcie.
Przepis ze strony adamczewscy.pl.
Składniki:
(na 4 osoby)
80 dkg dorsza
szklanka mleka
garść kaparów
natka pietruszki
sól, biały pieprz
sok z cytryny
olej i masło do smażenia
Sposób przygotowania:
Dorsza moczę w mleku, obtaczam w mące, solę i lekko pieprzę. Smażę na oleju na złoty kolor i przekładam do żaroodpornego naczynia.
Na patelni rozpuszczam masło z dodatkiem oleju i na silnym ogniu podsmażam kapary z posiekaną natką pietruszki. Polewam ryby otrzymanym sosem i wstawiam do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni. Zapiekam jeszcze 15-20 minut.
Obficie skrapiam cytryną, ale jeśli ktoś nie lubi, nie jest to konieczne.
Właściwie jeśli komuś nie chce się nagrzewać piekarnika, to można ryby położyć na patelnię do podsmażonych kaparów i pod przykrywką dusić chwilę na bardzo małym ogniu.
poniedziałek, 16 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarze: