piątek, 13 listopada 2009

Pieczony boczek

Gdy złota jesień jest już tylko wspomnieniem, a lato wydaje się odległe w czasie jak bitwa pod Grunwaldem, nadchodzi czas na Tłusto i Słodko. U mnie ten okres zaczyna się od czekolady, której pochłaniam kilka tabliczek tygodniowo. Później nabieram ochoty na Smażone. Robię zapas kotletów i serwuję je dzień w dzień. Topię słoninę na smalczyk ze skwarkami. A potem piekę boczek do chleba.


Składniki:

1 kg boczku bez skóry
musztarda francuska z gorczycą
kilka ostrych papryczek z zalewy
sól, pieprz, przyprawa zbójnicka

foliowy rękaw do pieczenia
bawełniane nici

Sposób przygotowania:

Boczek myję, osuszam papierowym ręcznikiem, nacieram solą, pieprzem i przyprawami. Zwijam i wkładam na noc do lodówki.

Następnego dnia rozwijam płat, smaruję musztardą z gorczycą, na jednym brzegu układam papryczki i zwijam całość w ścisły rulon.

Obwiązuję go nicią bawełnianą, obsypuję przyprawą, wkładam do foliowego rękawa i wstawiam do zimnego piekarnika. Nagrzewam piec do 180 stopni i piekę boczek przez godzinę.

Po ostygnięciu wyjmuję go z folii, obcinam nitki, podaję na zimno do chleba, z czosnkiem i papryczkami.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts with Thumbnails
/*Google anatytics */